Zaraże i Was. Smacznego
Słucham i słucham i nie mogę się nasłuchać
Święta, Święta i po Świętach
Święta minęły nie wiadomo jak i nie wiadomo kiedy. W końcówce starego roku dopadła mnie paskudna infekcja i trzyma do dziś :/
To znaczy, powoli już ustępuje, więc mam nadzieję wrócić do swoich normalnych aktywności już wkrótce
A na koniec oficjalne rozwiązanie zagadki: tak, to jest przenośny pisuar uliczny
W komentarzach odpowiedział: Dudi i Ximian, a na Facebooku Magda. Całej trójce gratuluję
A teraz uwaga, tak jak obiecywałem, odbiór nagrody: usiądzcie, weźcie głęboki oddech (albo i dwa) i… poczujcie satysfakcję z rozwiązania zagadki
Święta, Święta…
Życzę Wam aby te Święta były wyjątkowo świąteczne, rodzinne i ciepłe. Życzę Wam aby nowy nadchodzący rok był lepszy niż poprzedni i aby przyniósł same pozytywne wydarzenia
Wszystkiego dobrego!
Witold
Konkursik imprezowy
Pytanie za 100 pkt: co to jest?
Podpowiedź: przydaje się podczas tzw. clubbingu, czyli innowacyjnego sposobu imprezowania, polegającego na zalewaniu się do nieprzytomności w wielu klubach po kolei (zamiast tradycyjnie, w jednym).
Odpowiedzi proszę w komentarzach. Nagrodą jest satysfakcja własna.
Słodziak z całym zespołem szuka jednego procetna
Czy zdecydowaliście się już zagospodarować swój 1% przy rozliczeniu rocznym? Jeśli nie, chciałem zwrócić Waszą uwagę na pewnego chłopca… który wraz z całym zespołem… zdecydowanie potrzebuje Waszego wsparcia.
Janek jest słodkim dzieckiem. Jego problem polega na tym, że nie jest sam. Od urodzenia towarzyszy mu zespół… Downa. Jest on powodowany obecnością dodatkowego chromosomu 21. Ten nadmiar materiału genetycznego prowadzi do wielu innych chorób…
Jeśli możecie wesprzeć Janka swoim procentem, zróbcie to. Jak zrobić to najłatwiej dowiecie się na stronie: http://janmarkiewicz.pl/
Dziękuję w imieniu Janka!
w.
Małe, a cieszy cz. 2
Wiadomo, Święta się ostatnio zaczynają w listopadzie, więc pochwale się kilkoma „słit fociami” :] ze świątecznych wodotrysków
W jednej z tutejszych galerii handlowych wiszą takie wielkie bombki
W pewnym momencie zaczyna grać ładna miła muzyczka, bombale się otwierają…
A w środku podrygują w takt muzyki takie małe świąteczne kreaturki: uśmiecha się fioletowa wróżka, chrapią słodko misie polarne i chyba jakiś mikołaj macha ręką ![]()
Wszystkim w około robi się lepiej na duszy. Szczególnie dzieci to lubią. Bardziej od dzieci, lubią to oczywiście handlowcy, no ale oni to dlatego, że przekłada się to na szybkość puchnięcia portfela
Jak Wam się podoba pomysł świątecznego szaleństwa w listopadzie?
P.S. Miałem gdzieś filmiki na których było widać te kukiełki, ale nie mogę ich teraz znaleźć… buuuu…
Zobacz:
* Małe a cieszy – część 1
11.11.11 w Warszawie czyli o co kaman?
Siedzę, czytam i oglądam i nie rozumiem. Może jestem po prostu misiem o małym rozumku…
Mamy Święto Niepodległości. Wiadomo, że ulicami stolicy przejdzie legalny marsz. Został zgłoszony, ma swoich organizatorów, wiadomo, że będzie na nim wiele tysięcy ludzi (ostatecznie, według szacunków wzięło w nim udział 20-25 tysięcy).
Mamy i inne organizacje, które z powodów politycznych odmawiają prawa takiego świętowania niepodległości. Przedstawiciele tego środowiska mówią: „planujemy mobilizację na trasie faszystowskiego pochodu. Chcemy go fizycznie zablokować”. Jeden z największych polskich dzienników ostrzega, że ludzie ci organizują się i ściągają posiłki z zagranicy w postaci doświadczonych zadymiarzy ulicznych.
Co robią w tej sytuacji polskie władze? Zabraniają obu manifestacji? Umieszczają jedną z nich z dala od drugiej? Osłaniają trasę przemarszu? Organizują kontrole na drogach dojazdowych do centrum? Zatrzymują każdą grupę posiadającą pałki, petardy, noże etc.? Nie wpuszczają do kraju zagranicznych bojówkarzy ultralewicowych?
Niee nic, z tych rzeczy. Pozwalają na obie demonstracje, w bliskiej od siebie odległości, pomimo, że jedna z nich deklaruje chęć rozbicia drugiej.
Z drugiej strony, czy organizatorzy marszu pomyśleli w jakikolwiek sposób o zorganizowaniu służby porządkowej i oddzieleniu uczestników marszu od reszty?
Przejrzałem uważnie komentarze uczestników marszu – wielu z nich pisze, że niepokoje zaczęły się od agresji kilku młodych ludzi, nie związanych z pochodem. Sugerują jednym słowem prowokacje. Czy może to być prawda? Nie sposób tego stwierdzić. Ważne jest, że Policja musiała zareagować, co eskalowało zamieszki.
Po kolorowej stronie, również było „rozrywkowo”. Zamaskowani, ubrani na czarno, uzbrojeni w pałki członkowie niemieckiej ANTIFY napadli m.in. na członków grupy rekonstrukcyjnej ubranych w mundury z czasów napoleońskich oraz na Policje. Gdy zostali odparci, wycofali się w zwartej i zorganizowanej grupie do… restauracji „Nowy Wspaniały Świat” należącej do lewicowej Krytyki Politycznej.
W chwili obecnej, gdy piszę te słowa media podają do wiadomości, że na 200 zatrzymanych osób, prawie połowa bo 95 pochodzi z Niemiec.
Obejrzyjcie film z tego wydarzenia:
Nie jestem pewien na ile rzetelne były relacje w mediach. Wielu uczestników marszu mówi o tym, że na ich „odcinku” pochodu żadnych problemów nie było, a o zamieszkach dowiedzieli się po powrocie do domu.
W internecie pojawiły się już złośliwe i satyryczne obrazki:

Przyznam się, że rozumiem.
Nie rozumiem dlaczego pozwalamy bandytom (nieważne czy są łysi czy czerwoni) w Święto Niepodległości rozpętywać zadymy na ulicach.
Nie rozumiem, dlaczego nie możemy tego dnia obchodzić wspólnie – radośnie i bezpiecznie.
Czy znajdzie się ktoś kto mi to wytłumaczy?
Nasza Niepodległa w jedenastym dniu, jedenastego miesiąca, dwa tysiące jedenastego roku
Słuchając debat…
Niepodległość. Święto Niepodległości. Patriotyzm. Ponury faszyzm i pogrobowcy Dmowszczyzny. Nacjonaliści. Internacjonalizm i zjednoczenie! Ma być kolorowo!
O co kaman? :/
Co to jest niepodległość? Czy jest nam ona dziś do czegoś potrzebna? Co znaczy być patriotą? Czy patrioci to nacjonaliści? Czy przywiązanie do Ojczyzny brzydko pachnie i trzeba się tego wstydzić?
Na niektóre z tych pytań, spróbowaliśmy odpowiedzieć w tekście Niepodległa dnia 11.11.11. Gorąco polecam i zachęcam do dyskusji.
Łosoś przy kawie
W pobliżu Banchory w Aberdeenshire znajduje się całkiem ładny wodospad. Nad wodospadem zbudowano most nazywany Bridge of Feugh.
Jeśli znajdziecie się w tym miejscu wiosną lub wczesnym latem, być może uda wam się zaobserwować łososie. Wyskakują one nad powierzchnię wody, próbując pokonać wodospad i wartki prąd strumienia.Łosoś to niesamowita ryba. Osiąga wielkość do 150 centymetrów i wagę do 24 kilogramów. Żyje w morzach i ocenach lecz na tarło wraca do rzeki w której się urodziła! Na tablicy informacyjnej w pobliżu tego miejsca przeczytałem, ze 10 funtowa ryba składa od 5000 do 8000 jajeczek ikry!
Pojawienie się łososi to prawdziwe święto, nie tylko dla wędkarzy. Ryby te mają ogromne znaczenie dla gospodarki.
A jeśli naoglądacie się już skaczących ryb i znuży was huk spadającej wody, polecam pobliską kawiarnie. Podają tam świetną kawę i ciastka przy których można spędzić świetne popołudnie!











