Azjaci

Udostępnij

Od kilku miesięcy mieszkam z ludźmi z Azji: Malezji i Chin. Zrezygnowałem z mieszkania z Polakami ponieważ chciałem częściej używać angielskiego oraz uwolnić się od męczących, typowo polskich zwyczajów towarzyskich….
Powiem Wam, nic lepszego nie mogło mnie chyba spotkać: absolutny spokój, czysto, niezobowiązująca atmosfera. No i miałem okazję spróbować wielu specjałów z azjatyckiej kuchni. Żaden krab czy inne morskie zielsko nie jest mi obce :P
Absolutnym hitem jednak były… rybie oczy :D Generalnie nad smakiem i konsystencją tych twardawych, żelowatych kulek nie ma się co specjalnie rozwodzić. Sądzę jednak, że ta potrawa jest… eghm wysublimowana nawet dla sporej części Malezyjczyków – z dużym napięciem i zaciekawieniem obserwowali moje próby wydłubania łyżką i nabicia na widelec rybiego oka. Kiedy wreszcie udało mi się go skosztować… akt ten wzbudził nieudawany entuzjazm wśród współbiesiadników.
Najwyraźniej nie spodziewali się, że ja taki twardy białas jestem :)

This entry was posted in Aberdeen, Obserwacje antropologiczne and tagged , , , , , , , , . Bookmark the permalink.

One Response to Azjaci

  1. Pingback: Małe, a cieszy… « Witold w krainie kiltów

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>