Azjaci

Od kilku miesięcy mieszkam z ludźmi z Azji: Malezji i Chin. Zrezygnowałem z mieszkania z Polakami ponieważ chciałem częściej używać angielskiego oraz uwolnić się od męczących, typowo polskich zwyczajów towarzyskich….

Powiem Wam, nic lepszego nie mogło mnie chyba spotkać: absolutny spokój, czysto, niezobowiązująca atmosfera. No i miałem okazję spróbować wielu specjałów z azjatyckiej kuchni. Żaden krab czy inne morskie zielsko nie jest mi obce 😛
Absolutnym hitem jednak były… rybie oczy 😀 Generalnie nad smakiem i konsystencją tych twardawych, żelowatych kulek nie ma się co specjalnie rozwodzić. Sądzę jednak, że ta potrawa jest… eghm wysublimowana nawet dla sporej części Malezyjczyków – z dużym napięciem i zaciekawieniem obserwowali moje próby wydłubania łyżką i nabicia na widelec rybiego oka. Kiedy wreszcie udało mi się go skosztować… akt ten wzbudził nieudawany entuzjazm wśród współbiesiadników.
Najwyraźniej nie spodziewali się, że ja taki twardy białas jestem 🙂

Jedno przemyślenie nt. „Azjaci

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *