Wiecie co jest fajnego w mieszkaniu z ludźmi innych kultur? Można codziennie odkrywać drobne różnice, czasem zabawne, czasem po prostu interesujące. Nie mówiąc już o odkrywaniu zalet kuchni…
Moje ostatnie odkrycie? Kolorowy magazyn. W pierwszej chwili nie potrafiłem zorientować się gdzie jest przód, gdzie tył i czy aby na pewno nie trzymam go do góry nogami ![]()
Poniżej zdjęcia które wiele Wam wyjaśnią.
Małe, a cieszy…
This entry was posted in Obserwacje antropologiczne and tagged mandaryński, prasa, spotkania pierwszego stopnia, zwyczaje. Bookmark the permalink.



hihihi! Japonskie i izraelskie tez
No widzisz Witku trzeba się było zemną trzymać w czasie studiów a już byś to od dawna wiedział
Pingback: Małe, a cieszy | Wiwi-sekcja