Gazeta jak gazeta...

Małe, a cieszy…

Udostępnij

Wiecie co jest fajnego w mieszkaniu z ludźmi innych kultur? Można codziennie odkrywać drobne różnice, czasem zabawne, czasem po prostu interesujące. Nie mówiąc już o odkrywaniu zalet kuchni…
Moje ostatnie odkrycie? Kolorowy magazyn. W pierwszej chwili nie potrafiłem zorientować się gdzie jest przód, gdzie tył i czy aby na pewno nie trzymam go do góry nogami 🙂
Poniżej zdjęcia które wiele Wam wyjaśnią.

Magazyn jak magazyn... dla porównania w zestawieniu z polską gazetą.
A kuku! Chińskie gazety czyta się od tyłu!

3 przemyślenia nt. „Małe, a cieszy…

  1. No widzisz Witku trzeba się było zemną trzymać w czasie studiów a już byś to od dawna wiedział 😛

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *