Niezbędnik studenta czyli: Never fear, the Union is here!

Udostępnij

Kilka miesięcy temu, Krzysztof popełnił tekst o tym, jak o studentów RGU zadbał ichniejszy samorząd.

Studenci mogli znaleźć ogłoszenia informujące możliwości darmowego otrzymania prezerwatyw.

Zacytuję notkę Krzysztofa (tłumaczenie fragmentu plakatu):
„W nastroju na małe rumpy pumpy? Skończyły się prezerwatywy? I teraz moje ulubione zdanie, które zachowam w oryginale: Never fear, the Union is here! Nie chcemy żebyś złapał czegoś niemiłego podczas pobytu na RGU, dlatego baw się bezpiecznie i pozwól nam wyposażyć cię w troszkę prezerwatyw!”

System działa sprawnie, o czym przekonał się autor – w tydzień po złożeniu zamówienia, otrzymał potrzebny mu stuff.

Co w związku z akcja? Głosy oburzenia? Artykuły w mediach? Krytyka? Interwencja władz uczelni?
E niee… tutaj raczej podchodzi się do takich spraw dość naturalnie. Studenci są dorośli i nikt się w hipokryzję nie bawi.
Prezerwatywy zresztą można dostać za darmo w każdej aptece. Lub kupić za funta w jednym z automatów dostępnych we wszystkich publicznych toaletach.

Wyobrażacie sobie* gdyby taką akcję zorganizował jakiś samorząd w Polsce?

*) autor był samorządowcem przez kilka lat i pomimo że ma dość bujną wyobraźnie, wyimaginować sobie takowej nie potrafi 🙂

Jedno przemyślenie nt. „Niezbędnik studenta czyli: Never fear, the Union is here!

  1. Ja jestem sobie w stanie wyobrazić tłumy naszego miejscowego KKK w moherowych beretkach zamiast typowych kapturów maszerujacych z widłami i bibliami na siedzibę owego samorządu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *