Dusiołek

Udostępnij

Dopadł mnie Dusiołek 😉 Czy wiecie jakie to tatałajstwo? Pysk ma z żabia ślimaczy (że też taki żyć raczy), ogon ma ci z rzemyka, a podogonie ma z łyka.
Spać spokojnie nie dawał, i niczym leśmianowski Bajdała sterałem we śnie pół duszy i pół ciała 😉
Mocna kawa i piękne słońce powinny skutecznie przegonić resztki snu. Swoją drogą, czy ktoś wie jak Szkoci tradycyjnie nazywali koszmary nocne?

3 przemyślenia nt. „Dusiołek

  1. Młodzi Szkoci ponoć już nie pamiętają, używają „nightmare” z angielskiego.
    Ale inna ciekawostka:yes, I’m all right = aye, am arite to znaczy dosłownie „tak, jestem w porządku” jedna z odpowiedzi na pytanie „fit liken?” po szkocku , czyli „how are you?” po angielsku
    Pozdrawiam i życzę spokojnych snów:)

  2. Jesteś więc szczęściarzem. Dusiołek, czyli zmora senna, czyli sen świadomy, a fachowo zwany paraliżem sennym, dopada jedynie 0,041% społeczeństwa. Łatwiej wygrać w totka 🙂
    A serio, współczuję. To wyjątkowo nieprzyjemne doznanie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.