Dopadł mnie Dusiołek
Czy wiecie jakie to tatałajstwo? Pysk ma z żabia ślimaczy (że też taki żyć raczy), ogon ma ci z rzemyka, a podogonie ma z łyka.
Spać spokojnie nie dawał, i niczym leśmianowski Bajdała sterałem we śnie pół duszy i pół ciała ![]()
Mocna kawa i piękne słońce powinny skutecznie przegonić resztki snu. Swoją drogą, czy ktoś wie jak Szkoci tradycyjnie nazywali koszmary nocne?
Dusiołek
This entry was posted in Administracyjne and tagged Bajdała, Bolesław Leśmian, Dusiołek, koszmar. Bookmark the permalink.

Młodzi Szkoci ponoć już nie pamiętają, używają „nightmare” z angielskiego.
Ale inna ciekawostka:yes, I’m all right = aye, am arite to znaczy dosłownie „tak, jestem w porządku” jedna z odpowiedzi na pytanie „fit liken?” po szkocku , czyli „how are you?” po angielsku
Pozdrawiam i życzę spokojnych snów:)
Jesteś więc szczęściarzem. Dusiołek, czyli zmora senna, czyli sen świadomy, a fachowo zwany paraliżem sennym, dopada jedynie 0,041% społeczeństwa. Łatwiej wygrać w totka
A serio, współczuję. To wyjątkowo nieprzyjemne doznanie.
Może powinienem zacząć grać w totka?