6 przemyśleń nt. „Na plaży…

  1. Hm.. ciężkie do identyfikacji, coś rybo podobnego z domieszką wielorakich ubytków, między innymi gałek ocznych, skrzeli i wielu innych.

  2. Bursztyn!
    Chyba że tu była jakaś fotka której nie widzę.
    Jeśli fotki nie było to znaczy że to na pewno bursztyn 🙂

    Z wiki: „Bursztyn (jantar, amber, elektrum (łac.), elektron (gr.)) – kopalna żywica drzew iglastych, a w rzadszych przypadkach żywicujących liściastych drzew z grupy bobowców.”

    Nie mam pojęcia jak wygląda bobowiec, za to wiem że bursztyn jest prześliczny. Szczególnie gdy jest naszyjnikiem i szczególnie gdy ma więcej niż 20mm średnicy w jednym kawałku. I nie ważne czy ma zatopionego w sobie jakiegoś przedpotopowego insekta czy nie, ważne że ma kolor złota, skrzy się jak jesień, przypomina Żywiec tudzież Tyskie, (a pamiętacie już umarły ale piękny Okocim??) nie wiem co jest bardziej „tubylcze” dla Słowian – piwo czy bursztyn, nie mogę się zdecydować. Sam fakt powstania bursztynowego szlaku i wydania na nowe utwardzone szlaki dla szybszej drogi handlowej ówczesnych fortun świadczy o cenie bursztynu… I to nie tylko Słowiańskiej… Ech, ta biżuteria ;D

  3. Tu jest zdjęcie. I nie ma na nim niestety bursztynu 🙁 W sumie nigdy nie wiedziałem tutaj bursztynów…. hmm w naturze wszystkiego jest po równo, może skoro nie mamy takich fajnych ślimaków, to oni nie mają takich fajnych bursztynów? 🙂

  4. Gumiś! Piranie żyją w dorzeczy Amazonki, a nie w dorzeczu Dee i Donu 😛

    Klaudia: a po co tej rybie oczy? 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *