Tego posta chciałem napisać w pierwszej połowie lutego (wiosna w lutym!). Wyszło wtedy słońce i rozkwitły różne małe badylki. Niestety, kilka dni później zrobiło się chłodno i spadło nawet trochę śniegu. A moje blogerskie poczucie odpowiedzialności nie pozwoliło mi publikować poniższych zdjęć kiedy za oknem było wciąż biało







A w Krakowie na Brackiej pada deszcz … i wieje huraganowy wiatr :/ , ale Witku dzięki zdjęciom które zamieściłeś w duchu już robi się wiosennie.
Cześć Konrad
W Aberdeen, jest ciągle raczej rześko, ale jak wychodzi słońce, te miasto na prawdę pięknieje.