Kranówka na stole czyli jak chlor tworzy różnice międzykulturowe ;)

Udostępnij

Krótko po przyjeździe do Szkocji, zostałem zaproszony na lunch u pewnej szkockiej rodziny. Jeden z obecnych gości poprosił o wodę. Pani domu bez zastanowienia wstała, wzięła szklankę i napełniła ją… wodą z kranu.
Zdębiałem :)
Gość tymczasem podziękował pani domu uroczym uśmiechem i z zadowoleniem zaspokoił pragnienie.

Podanie w Polsce komukolwiek wody z kranu byłoby grubym nietaktem. Ten zwyczaj pozostał nam chyba po PRLu. Kranowa woda miała kiepski smak (wciaż jest mocno chlorowana!), zdarzały się zanieczyszczenia bakteriologiczne…
Tutaj, Szkoci piją wodę prosto z kranu. Wszędzie i zawsze. Zdarzyło mi się dostać kilkukrotnie kranówkę w restauracji ;)
Szkocka woda kranowa ma ma niezłe walory smakowe :) Szczególnie ta z aberdyńskiego kranu (poważnie – jest bardzo miękka).

Czy mogę poprosić o szklankę wody?

This entry was posted in Szkocja and tagged , , , , , , . Bookmark the permalink.

5 Responses to Kranówka na stole czyli jak chlor tworzy różnice międzykulturowe ;)

  1. entropka says:

    Dlaczego nie poczęstowałeś mnie szkocką kranówą?

  2. Witold says:

    Pilas i nawet nie wiedzialas :P

  3. Joanna d'Arc says:

    „zdarzały się”

  4. entropka says:

    Przegotowana się nie liczy

  5. Witold says:

    @Joanna d’Arc: tak, masz rację :)

    @Bo Ty nie lubisz wody, wolisz herbatkę chłeptać… :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>