Królestwo za szatę!

Udostępnij

Zakupy w Aberdeen kojarzą mi się trochę z zakupami w PRL 😉 Ilekroć, idę na zakupy kupuję nie to co chcę, lecz to co uda mi się kupić.
Dzisiaj dla przykładu planowałem kupić kurtkę i kilka par spodni, a wróciłem z dwiema białymi koszulami 😀

Przyczyny oczywiście są skrajnie różne. W PRL-u powodem były niedobory wynikające z miażdżącej przewagi socjalistycznej myśli ekonomicznej nad kapitalistyczną :]
W Aberdeen głównym powodem jest obowiązująca moda.

Taaak, tak, wiem, wiem, to nie moda jest problemem. Problemem jest po prostu mój gust. Nie przepadam dla przykładu za fioletowymi, skrzącymi się garniturami sprzedawanymi w zestawie z żółtym krawatem 😉

Można oczywiście znaleźć ubrania w bardziej konserwatywnych fasonach i stonowanej kolorystyce, lecz jest to niełatwe zadanie (przynajmniej dla mnie). Tego rodzaju produkty, niestety, należą często do wyższej półki cenowej.

Zerknij też na:
* Moda w Aberdeen,
* Wyprzedaż! Sales! Sales!

4 przemyślenia nt. „Królestwo za szatę!

  1. Witam!
    A moja córka studentka poluje w sklepie Primark (tak to się chyba pisze?).
    Widzę banana na buzi jak upoluje coś za funciaka 🙂 a wyższe półki cenowe omija z daleka:) Pozdrawiam serdecznie:)

  2. Cześć 🙂
    Primark, tak 🙂 Dla mnie to mimo wszystko niezły sklep, bo wśród stert zacekinionych ubrań, prawie zawsze znajduję tam tanie jeansy i białe podkoszulki.
    Wiesz, że to jedyne miejce w Aberdeen gdzie udaje mi się kupić zwykły, tani, biały podkoszulek bez napisów? 🙂

  3. Od dawna wiadomo, ze moda nie znaczy elegancja 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *