Pareno czyli jak zostałem „muzem”

Udostępnij

Ewelina jest piękną Kobietą która tworzy piękne przedmioty. Gromadzi je w swojej galerii Pareno. Jak każda artystka ma swoje inspiracje i natchnienia. Ostatnio jej „muzem” zostałem ja 🙂 Co prawda zainspirowałem ją do namalowania paskudnych bestii… ale… hmm wierzę, że nie jest to symptomatyczne 🙂

Kilka dni temu, opublikowałem post o Bestiariuszu z Aberdeen. Grafiki zainspirowały ją do stworzenia nowej formy użytkowej – świeczników. Rezultat poddaje, waszej surowej krytyce 🙂

Świeczniki idealne jako uzupełnienie scenerii romantycznej kolacji. Z wyeksponowanym motywem jednorożca lub hieny - jak kto woli 😉

Jeśli macie ochotę zobaczyć jak powstały, zapraszam na interesujący reportaż na stronach Galerii rzeczy pięknych.

Ewelina ma w swej galerii i inne przedmioty, warte zobaczenia. Szczególnie polecić mogę:
* Historię pewnej szkatuły,
* Pomysły można czerpać zewsząd, czyli jak prace ogrodowe pomagają stworzyć poduszki shabby chic,
* Poziomkowiec chusteczkowy.

Smacznego 🙂

4 przemyślenia nt. „Pareno czyli jak zostałem „muzem”

  1. Myślę, że tak. Najlepiej będzię jak przejdziesz na stronę Pareno i zapytasz bezpośrednio Ewelinę 🙂

  2. Czy Pareno tworzy rzeczy na specjalne zamówienie? Moi rodzice będą mieli rocznicę śłubu za niedługo i szukam czegoś naprawdę ekstra…

  3. Pareno tworzy 🙂 Zależy co i na kiedy. Dobrego decoupage nie da się zrobić w jeden dzień 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *