Cisza…

…i spokój. Bezwład i brak aktualizacji 😉

Za dużo spraw się ostatnio nagromadziło. Każda domaga się uwagi, każda szarpie za rękaw, trzyma za nogawkę, przypomina o sobie dźwiękiem SMSa lub ikonką nieodczytanej poczty 🙂

Nie pozostaje mi więc nic innego, niż wziąć poodczepiać je z nogawek, pozrzucać z pleców, odczytać, załatwić… jednym słowem ogarnąć się.
Chwilowo częstotliwość aktualizacji nieco spadnie. Planuję za to wprowadzić gruntowne(?) zmiany na blogu – chyba przyda mu się solidne odświeżenie.

Jak sądzicie?

7 przemyśleń nt. „Cisza…

  1. Myślę, że odświeżenie bloga powinno mu wyjść na dobre 😉

  2. Do szaty graficznej propozycja – może by tak na tym niebieskim tle z tytułem bloga dać w tle jakiś piękny szkocki widok, np. z górami albo wybrzeżem w oddali?
    🙂

  3. Znana prawda jest, ze dluzsze siedzenie przed monitorem prowadzi do silnych boli oczu i glowy. Staje sie rowniez bardziej spiaca i zmeczona kolejnego dnia.. Niemniej jednak nieraz trafia sie na takie zaj…. posty i ponownie wciagnieta jestem na dlugie godziny. Dziekuje autorowi za moje dolegliwosci 😉 Zeby tylko takie byly przyczyny chorob. Pozdrawiam serdecznie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *