Układ zamknięty czyli polskie filmy w aberdyńskim kino?

ukladzamknietyPrzełom? 🙂 W kinie w Aberdeen puścili film polski (z angielskimi napisami): Układ zamknięty.

Film opowiada o trzech biznesmanach, którzy dzięki zaradności i pomysłowości stworzyli innowacyjne przedsiębiorstwo zajmujące się nowymi technologiami. Przedsiębiorstwo, które zostało zniszczone (wraz z ich życiem osobistym) przez przestępców zasiadających w organach państwowych.

Historia jest oparta na faktach. Wydarzyła się w 2003 roku. Gdy do dwóch krakowskich firm (Polmozbytu i Krakmeatu) wkroczył Jerzy Jakielarz, ówczesny naczelnik Urzędu Skarbowego Kraków-Śródmieście. Za kratki trafiło m.in. trzech przedsiębiorców: Lech Jeziorny, Witold Szybowski i Paweł Rey. Zarzut: wyprowadzanie pieniędzy z prywatyzowanego Polmozbytu (zastosowano legalny tzw. wykup managerski), zorganizowanie grupy przestępczej, pranie brudnych pieniędzy. W obu sprawach oskarża prokurator Andrzej Kwaśniewski z krakowskiej Prokuratury Okręgowej.

Po aresztowaniach zaczynają dziać się cuda. Mniejszościowy udziałowiec Ministerstwo Skarbu Państwa żąda zwołania Walnego Zebrania Akcjonariuszy. Walne Zebranie zwołuje księgowa firmy. Na walnym są akcjonariusze reprezentujący tylko 23% akcji. Następuje zmiana władz spółki. Prezesem zostaje Alina Szmigiel. A szefem rady nadzorczej… Jerzy Jakielarz, kontrolujący spółkę szef urzędu skarbowego! Radzie szefuje przez dwa miesiące, później zostaje wiceprezesem zarządu.
Akcje Polmozbytu przed aresztowaniami były warte od 8 do 20 złotych za sztukę. Po aresztowaniach były skupowane po około 80 groszy za sztukę. Akcje skupował inwestor Paweł Czeredys, który w niedługim czasie przejął spółkę (wraz z jej ogromnym majątkiem).

Przedsiębiorcy zostali zniszczeni i ograbieni z dorobku życia. Firma została zrujnowana, a pracę straciło kilkuset ludzi. Zmiana władz spółki okazała się niezgodna z prawem (taką decyzje podjął sąd oraz sąd apelacyjny). Prokurator musiał umorzyć śledztwo w sprawie Krakmeatu. A Rey i Jeziorny dostali po… 10 tysięcy zł odszkodowania za przewlekłość śledztwa. Śledztwo w sprawie Polmozbytu zdaje się trwa nadal.
Witold Szybowski spędził rok w areszcie. Teraz jeździ taksówką. Większość dochodów zabiera mu komornik. Witold Szybowski i Paweł Rey spędzili w więzieniu po 9 miesięcy. Od wielu lat czekają na umorzenie procesu karnego.

Winnych nie ma. Wszyscy są zadowoleni. Dziennikarze śledczy wspominają, że mieli problemy z publikowaniem artykułów w tej sprawie. Twórcy filmu mieli kłopot z uzyskaniem publicznego dofinansowania, w końcu film został sfinansowany z środków prywatnych (jako chyba pierwszy w Polsce).

Film gorąco polecam. Jeśli nie wiecie jak wygląda polska rzeczywistość – dowiecie się. Tym bardziej, że takich histori jest znaczenie więcej.

Jestem strasznie ciekaw czy kino w Aberdeen będzie częściej wyświetlać polskie filmy. Mam nadzieję, że tak…

Źródła:
* Blog Pawła Reya
* http://pwp.pb.pl/actionprint/2507621,7063
* http://www.latkowski.com/tematy/122/siedem-lat-czekali-na-umorzenie-sledztwa
* http://www.gazetakrakowska.pl/artykul/223925,oczyszczeni-po-siedmiu-latach,1,id,t,sa.html

3 przemyślenia nt. „Układ zamknięty czyli polskie filmy w aberdyńskim kino?

  1. Graniwid Sikorski Kraków, 10 marca 2012 r.
    al. Pokoju 26/102
    31-564 Kraków
    Telewizja Polsat Sp. z o.o.
    ul. Ostrobramska 77, 04-175 Warszawa

    Polsat News – Redakcja Audycji „Państwo w Państwie”

    W dniu 26 listopada 2011 r. ukazała się audycja w programie „Państwo w Państwie” obrazująca smutny los „Polmozbytu” w Krakowie. Część jego akcjonariuszy związana z p. Lechem Jeziornym przedstawia się jako grupa poszkodowanych. My jako byli pracownicy „Polmozbytu” w Krakowie chcemy dodać ze swej strony kilka uwag, gdyż to my padliśmy ofiarą grabieżczej polityki. Największą zaletą jak i wadą „Polmozbytu” było to że dysponował on atrakcyjnymi gruntami, często w śródmieściach miast lub na obrzeżach miast. Wszystkie grupy walczące o wpływy interesowały te grunty a nie rozwój firmy. Los dotychczasowych pracowników się tu nie liczył. Panowie Lech Jeziorny, Witold Szybowski, Paweł Rey, Grzegorz Nicia i Spółka zamierzali przejąć grunty i sprzedać je lub przekazać aportem innym spółkom. Pan Lech Jeziorny był dyrektorem inwestycyjnym spółki NFI „Magna Polonia”, jak i Przewodniczącym Rady Nadzorczej „Polmozbytu”. Przedsiębiorstwo zostało przekształcone w podupadłą firmę ze szkodą dla skarbu państwa, jak i jego pracowników. Pracownicy otrzymali 10 % akcji Spółki, które po kilku latach okazały się nie wiele warte. Taki był i jest bilans działania tych osób. Majątek został wyprowadzony ze spółki a Państwo straciło nad nią kontrolę. Zmieniali się tylko często członkowie zarządu firmy. Spółka w niewyjaśnionych okolicznościach wzięła gigantyczne kredyty, rzekomo na rozwój firmy. A co się stało z tymi pieniędzmi ? Wyniki działalności był taki że spadały obroty i były generowane gigantyczne straty. Dramatycznie spadły aktywa a kapitał ma wartość ujemną. Taki był wynik działalności menadżerów „Polmozbytu”. Właśnie wyrazem i obrazem ich działalności było to że zostali aresztowani za malwersację gospodarcze. Jednym z ich obrońców był Pan Zbigniew Ćwiąkalski przyszły minister sprawiedliwości rządu Platformy Obywatelskiej. Majątek Firmy był w dalszym ciągu wyprzedawany a pracownicy zwalniani. Dziś toczy się walka między dwiema grupami „przedsiębiorców” głównie o działkę przy al. Pokoju 81 wartą według cen rynkowych około 100 mln zł. /sto milionów złotych/, którą zamierza się sprzedać. Tak interes Skarbu Państwa jak i pracowników się tu nie liczy.
    Właśnie w taki opisany sposób w Polsce masowo przejmowano majątek kosztem interesów Państwa jak i pracowników. Dziś idzie się dalej i po grabieży firm sięga się po kamienice, mieszkania, wodę, ciepło jak i grunty rolne.
    Czy znajdzie się sposób aby temu się przeciwstawić ???

    Graniwid Sikorski, Bogdan Warzecha

  2. Stowarzyszenie Kraków, 19 grudnia 2013 r.
    Sprawiedliwy Kraków
    31-564 Kraków, al. Pokoju 26/102
    KRS 0000455353
    byli pracownicy „Polmozbyt Kraków” SA

    Pan Andrzej Seremet
    Prokurator Generalny
    02-528 Warszawa, ul. Rakowiecka 26/30

    Szanowny Panie Prokuratorze,
    my pracownicy Polmozbyt Kraków S.A. wraz ze Stowarzyszeniem Sprawiedliwy Kraków zwracamy się do Pana, w związku z listem otwartym, jaki do Pana wystosowali skazani przez Sąd Krakowscy „biznesmeni” Paweł Rey i Lech Jeziorny. Jesteśmy oburzeni treścią tego listu. Przed Sądem Rejonowym dla Krakowa – Nowej Huty wobec sprawców oskarżonych w sprawie przestępstw przeciwko Polmozbyt Kraków S.A. Lecha Jeziornego, Pawła Reya i grupy innych osób zapadł wyrok, w którym Sąd uznał ich winnymi zarzucanych czynów. W uzasadnieniu ustnym Sąd stwierdził, że przy transakcjach wokół Polmozbytu biznesmeni naruszyli prawo i działali na szkodę spółek. Dotyczyło to między innymi wzięcia 12 mln zł kredytu. Skazani od początku zarzucali prokuraturze, że nie rozumie mechanizmów obrotu gospodarczego. Zapowiedzieli apelację od wyroku. Pan Lech Jeziorny powiedział, że „to czarny dzień wolności gospodarczej, a czyny skazanych były przykładem niekonwencjonalnego działania”. A przecież jak powiedziała Sędzia w ustnym uzasadnieniu – swoboda gospodarcza też ma swoje granice. Zdaniem Sądu pieniądze przeprowadzono do innych spółek, by uwolnić zajęty pod inne pożyczki majątek. Pomimo tego, że wyrok Sądu był w niższej wysokości niż żądał prokurator, skazani biznesmeni zapowiedzieli apelację. Niestety po wyroku Sądu rozpętała się medialna burza. Atakowany jest Sąd, który wydał wyrok, a także prokuratura, czego przejawem był list otwarty skazanych biznesmenów do Pana Prokuratora. Można tutaj przykładowo wskazać artykuły prasowe: w lokalnym krakowskim wydaniu Gazety Wyborczej w numerze z soboty 24 listopada 2013 roku pod znamiennym tytułem „Czarny Piątek w Sądzie”, w Dzienniku Polskim z wtorku 26 listopada 2013 roku pod tytułem „Przedsiębiorcy kontra prokurator”, czy też audycja Telewizji Polsat z 15 grudnia 2013 roku w audycji „Państwo w Państwie”.
    Mamy nieodparte wrażenie, że kampania ta ma nieprzypadkowy charakter i przebieg. Ze smutkiem zobaczyliśmy udział także naukowców związanych z biznesowymi grupami nacisku, czego przykładem mogą być wypowiedzi profesora Roberta Gwiazdowskiego, prawnika i prezydenta Centrum im. Adama Smitha, a wcześniej z ramienia Ministerstwa Pracy i Polityki Socjalnej, członka i przewodniczącego Rady Nadzorczej Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. To przeraża i budzi sprzeciw. W tej atmosferze medialnej nagonki sam wyrok skazujący jest sukcesem wymiaru sprawiedliwości. Tym niemniej oczekujemy, że sama prokuratura po uzyskaniu pisemnego uzasadnienia wyroku zgłosi apelację do Sądu Okręgowego w kwestii wysokości wyroków skazujących i będzie żądała podwyższenia wyroku co najmniej do wysokości żądanej przez prokuratora w I instancji.
    Należy pamiętać, że prokuratura oprócz roli oskarżyciela publicznego winna pełnić także rolę rzecznika interesu publicznego. Nie jesteśmy zadowoleni z przebiegu tego postępowania, a
    zwłaszcza niepokoi nas jego długość i przewlekłość. Uważamy także, że wyroki są za niskie, nieadekwatne do czynów skazanych. Mamy nadzieję, że w dalszym przebiegu tego postępowania prokuratura wyciągnie z tego wnioski.
    Polmozbyt Kraków S.A., który wszedł do programu Narodowych Funduszy Inwestycyjnych został ograbiony przy biernej postawie Ministerstwa Skarbu Państwa, które wszak posiadało znaczącą ilość akcji i delegowało członka Rady Nadzorczej Spółki. Zostały głęboko naruszone interesy Skarbu Państwa, jak i pozostałych akcjonariuszy Polmozbytu. My byli pracownicy Polmozbyt Kraków S.A. okres pracy w Spółce też mamy za sobą, ale niestety działalności osób kierujących i odpowiedzialnych za Spółkę nie możemy ocenić pozytywnie. Padliśmy ofiarą polityki tych zarządów i rad nadzorczych. Zapłaciliśmy za to utratą pracy, zdrowia, obawą o przyszłość swoją i rodziny. Z przerażeniem i niechęcią wspominamy ten smutny czas. Spółce niezbędne było znalezienie właściwego miejsca na rynku. Wraz z kilkuset innymi firmami Polmozbyt Kraków S.A. Został skierowany do programu powszechnej prywatyzacji pod nazwą „Narodowe Fundusze Inwestycyjne”. Znaczna część akcji została przekazana do Funduszu Inwestycyjnego, którego firmą zarządzającą była „Magna Polonia”. Jednym z dyrektorów inwestycyjnych tej firmy był Pan Lech Jeziorny – znany biznesmen z Krakowa. Pan Jeziorny został członkiem i przewodniczącym Rady Nadzorczej Spółki Polmozbyt Kraków S.A. i zaczął w niej odgrywać decydującą rolę.
    Pracownicy ze swej strony oczekiwali, że nowe władze Spółki zapewnią rozwój firmie, zawrą nowe umowy i rozwiną działalność gospodarczą. My chcieliśmy jedynie pracować i tego oczekiwaliśmy od władz Spółki. Niestety nic takiego nie nastąpiło. Pracownicy byli masowo zwalniani i nikt się nad nimi nie litował. Sytuacja finansowa, ludzka, organizacyjna stopniowo się pogarszała. Świadczą o tym wyniki Spółki. Wzięto ogromne kredyty – rzekomo na rozwój Spółki – których jednak nigdy nie zobaczyliśmy. Sytuacja w pracy stała się nie do zniesienia, a każdy dzień mógł skończyć się kolejnym wypowiedzeniem z pracy. Zaczęto tworzyć tajemniczy sposób kolejne spółki, do których przenoszono coraz to nowe elementy jej majątku. Taka właśnie działalność zarządów i rad nadzorczych spowodowała, że z ulgą przyjęliśmy zatrzymanie szeregu osób odpowiedzialnych za tę sytuację. Sytuacja finansowa stała się katastrofalna. Zobowiązania powstałe wskutek takiej działalności spowodowały utratę płynności finansowej i praktycznie uniemożliwiło to funkcjonowanie Spółki. Z całym przekonaniem twierdzimy, że działalność tych „menadżerów” nie była prawidłowa i nie służyła interesowi firmy.
    Niestety dziś po kilku latach widzimy że osoby te usiłuje się zrehabilitować i przedstawić jako uczciwych menadżerów.
    To pracownicy są rzeczywistymi ofiarami tych przestępstw, ale o nich nie chce się pamiętać, a reżyser Ryszard Bugajski w ich sprawie milczy. Stowarzyszenie „Sprawiedliwy Kraków” wielokrotnie i bezskutecznie zwracało się w tej sprawie do szeregu organów Państwa: Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Bronisława Komorowskiego, Sądów, Prokuratury, organów administracji Państwowej, środków masowego przekazu, a ostatnio Prezesa Najwyższej Izby Kontroli.
    Panie Prokuratorze,
    najwyższy czas dogłębnie wyjaśnić przyczyny tych przestępstw i doprowadzić do ich surowego ukarania. Po raz kolejny pytamy:
     co się stało ze spółkami przekazanymi do zarządzania w Narodowym Funduszu Inwestycyjnym i jego firmie zarządzającej „Magna Polonia” ?

    – co się stało ze spółkami, którymi zajmował się pan Lech Jeziorny jako dyrektor inwestycyjny „Magna Polonia” lub członek rad nadzorczych spółek ?
     jaka była rola spółki „SAFRI” w przejmowaniu majątku Polmozbyt Kraków S.A. w tym obiektu przy ul. Prandoty 6/8 ?
     jaki był los kilkuset przedsiębiorstw wniesionych do Narodowych Funduszy Inwestycyjnych i co stało się z ich pracownikami ?
     jaki był bilans działania tych Narodowych Funduszy Inwestycyjnych ?
    Takie też pytania zadaliśmy w piśmie do Krzysztofa Kwiatkowskiego, prezesa Najwyższej Izby Kontroli oczekując z jego strony wszechstronnej kontroli tej działalności. Te wszystkie pytania wymagają odpowiedzi. Nie można ulec naciskom medialnym, jak i mającym inny charakter. Sprawcy winni być surowo ukarani. Tego oczekujemy i tego życzymy panu jako Prokuratorowi Generalnemu, jak i całej prokuraturze.

    Za Zarząd i pracowników Polmozbytu
    Graniwid Sikorski.

    Załączniki:
    1) kopia pisma z dn. 23.IV.2013 r., skierowanego do prezydenta RP Bronisława Komorowskiego;
    2) kopia pisma z 20.III.2012 r. do Telewizji „Polsat” – Redakcja Audycji „Państwo w Państwie”
    3) kopia pisma z dnia 22.IX.2013 r. do prezydenta RP Bronisława Komorowskiego
    4) wniosek do Prezesa NIK Krzysztofa Kwiatkowskiego z dnia 16.XI.2013 r.
    5) kopia pisma z dnia 26 listopada 2013 r. Adam Michnik Redaktor Naczelny Gazety Wyborczej
    6) kopia pisma z dnia 18 grudnia 2013 r. Marek Kęskrawiec Redaktor Naczelny Dziennika Polskiego

    Otrzymują:
    1 x adresat
    1 x pan Marek Biernacki, Minister Sprawiedliwości, al. Ujazdowskie 11, 00-950 Warszawa;
    1 x pani Irena Lipowicz, Rzecznik Praw Obywatelskich;
    1 x Komenda Główna Policji, ul Puławska 148/150, 02-624 Warszawa;
    1 x pan Bartłomiej Sienkiewicz, minister SW i A, ul. Stefana Batorego 5, 02-591 Warszawa;
    1 x Centralne Biuro Antykorupcyjne w Warszawie, 00-583 Warszawa, al. Ujazdowskie 9;
    1 x pan Robert Gwiazdowski, Prezydent Centrum im. Adama Smitha, ul. Bednarska 16, 00-321 Warszawa;
    1 x pani Barbara Baran, prezes Sądu Okręgowego w Krakowie, 31-547 Kraków, ul. Przy Rondzie 7;
    1 x pani Katarzyna Wierzbicka, prezes Sądu Rejonowego dla Krakowa – Nowej Huty w Krakowie;
    1 x pan Artur Wrona, Prokurator Apelacyjny, 31-553 Kraków, ul. Cystersów 18;
    1 x pani Lidia Jaryczkowska, Prokurator Okręgowy, 30-965 Kraków, ul. Mosięźnicza 2;
    1 x Centralne Biuro Antykorupcyjne, delegatura w Krakowie, 30-017 Kraków, ul. Racławicka 58;
    1 x Centralne Biuro Śledcze Oddział w Krakowie, 31-571 Kraków, ul. Mogilska 109,
    1 x pan Mariusz Dąbek Komendant Wojewódzkiej Policji w Krakowie, 31-571 Kraków, ul. Mogilska 109;
    1 x pan Jerzy Miller, wojewoda małopolski;
    1 x pani Jolanta Stawska, Dyrektor Delegatury NIK, ul. Łobzowska 67, 30-038 Kraków;
    1 x pan Ryszard Bugajski, reżyser, ul. Krakowskie Przedmieście 21/23, 00-071 Warszawa;
    1 x Telewizja Polsat Sp. z o.o., ul. Ostrobramska 77, 04-175 Warszawa;
    1 x redakcja Kraków Gazeta. PL 31-009 Kraków, ul. Szewska 5 ;
    1 x redakcja Dziennika Polskiego, 31-548 Kraków al. Pokoju 3;
    1 x Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego Oddział w Krakowie;
    1 x a/a

  3. Stowarzyszenie Kraków, 18 grudnia 2013 r.
    Sprawiedliwy Kraków
    31-564 Kraków, al. Pokoju 26/102
    KRS 0000455353
    byli pracownicy „Polmozbyt Kraków” SA
    Pan Marek Kęskrawiec
    Redaktor Naczelny Dziennika Polskiego
    Al. Pokoju 3, 31-548 Kraków
    Szanowny Panie Redaktorze,
    piszemy do Pana zbulwersowani ukazującymi się na łamach Dziennika Polskiego artykułami, które ukazały się w związku z wyrokiem, jaki zapadł wobec grupy byłych menadżerów Polmozbyt Kraków Lecha Jeziornego, Pawła Reya, Grzegorza Nicia i innych przed Sądem Rejonowym Kraków – Nowa Huta. Dotyczy to artykułów „Kto ma wątpliwości po wyroku w sprawie krakowskiego Polmozbytu ?” z wtorku 27 listopada 2013 roku, oraz „Przedsiębiorcy kontra prokurator” ze środy 11 grudnia 2013roku. W artykułach tych autorzy tekstu starają się wybielić skazanych i podważyć zasadność winy skazanych biznesmenów. Zbiegło się to z innymi podobnymi publikacjami w mediach. Przykładem jest tu audycja w Polsacie „Państwo w Państwie” z 15 grudnia 2013 roku. Odnosimy nieodparte wrażenie, że ilość tych publikacji świadczy o ich nieprzypadkowym charakterze. Niestety udział w tej kampanii biorą także naukowcy związani z biznesem, jak na przykład prof. Robert Gwiazdowski, prawnik i prezydent Centrum im. Adama Smitha, a w latach 2006 – 2007 jako przedstawiciel Ministerstwa Pracy i Polityki Socjalnej Prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Usiłują oni nakazać że działalność skazanych była zgodna z prawem. Sprawa zaczyna przypominać nagonkę medialną. My, jako byli pracownicy „Polmozbyt- Kraków” SA w Krakowie wraz ze Stowarzyszeniem „Sprawiedliwy Kraków” pragniemy wezwać do zaprzestania tej medialnej nagonki i opamiętania się. W tej sprawie zapadł wyrok. Sąd uznał winę oskarżonych. Stwierdził, że przy transakcjach wokół Polmozbytu biznesmeni naruszyli prawo i działali na szkodę spółek, wyprowadzając między innymi 12 mln zł. Kredytu. Oskarżeni od początku zarzucali prokuraturze, że nie rozumie mechanizmów obrotu gospodarczego, a przecież jak stwierdziła Sędzia w ustnym uzasadnieniu – „Swoboda gospodarcza też ma swoje granice”. Skazany Pan Lech Jeziorny mówił, że z wyrokiem się nie zgadza a czyny skazanych biznesmenów były przykładem niekonwencjonalnego działania. My byli pracownicy Polmozbytu Kraków SA okres pracy w Firmie też mamy za sobą , ale niestety działalności osób kierujących i odpowiedzialnych za spółkę nie możemy ocenić pozytywnie. Padliśmy ofiarą tych zarządów i rad nadzorczych Spółki. Zapłaciliśmy za nią utratą pracy, zdrowia, obawami o przyszłość własną jak i rodziny. Z przerażeniem i niechęcią wspominamy ten smutny los.
    Wraz z kilkuset innymi przedsiębiorstwami Polmozbyt Kraków SA został skierowany do Programu Powszechnej Prywatyzacji pod nazwą „Narodowe Fundusze Inwestycyjne”. Znaczna część akcji Polmozbytu została przekazana do Funduszu Inwestycyjnego, którego Firmą Zarządzającą była „Magna Polonia”. Jednym z Dyrektorów Inwestycyjnych w tej firmie był Pan Lech Jeziorny znany biznesmen z Krakowa. Wszedł on do Rady Nadzorczej Polmozbytu i został jej przewodniczącym. Zaczął wywierać decydujący wpływ na działalność Spółki. Załoga ze swej strony (jak dzisiaj widać naiwnie) oczekiwała że nowe władze Spółki zapewnią rozwój firmie, zawrą nowe umowy handlowe i rozwiną działalność gospodarczą. My chcieliśmy jedynie pracować i tego oczekiwaliśmy od nowych władz Spółki. Niestety ze zdumieniem i obawą zobaczyliśmy, że nic takiego nie następuje. Odnieśliśmy natomiast nieodparte wrażenie, że interesuje ich przede wszystkim sprzedaż majątku i liczne grunty w których posiadaniu była Spółka. Pracownicy byli masowo zwalniani i nikt się nad nimi nie litował. Sytuacja finansowa, organizacyjna, ludzka zaczęła gwałtownie się pogarszać. Świadczą o tym wyniki Spółki. Zaczęto tworzyć w sposób tajemniczy nowe spółki, do których przenoszono coraz to nowe elementy jej majątku. Spółka w niewyjaśnionych okolicznościach wzięła gigantyczne kredyty rzekomo na rozwój Spółki. A co się stało z tymi pieniędzmi ?
    Dramatycznie spadły aktywa, a kapitał miał wartość ujemną. Utracono płynność finansową, a tym samym praktycznie możliwość rozwoju. Taki był wynik działalności menadżerów Polmozbytu. Interes pracowników jak i Skarbu Państwa się tu nie liczył. Działo się to przy dużej bierności Państwa które także posiadało część akcji Polmozbytu. Z ulgą załoga przyjęła aresztowanie tej grupy biznesmenów. Oczywiście, zgadzamy się że śledztwo toczone było zbyt długo. Cieszymy się jednak że zapadły wyroki skazujące, ale naszym zdaniem są one zbyt niskie w stosunku do popełnionych czynów. Oczekujemy że Prokuratura wniesie od tych wyroków apelację do Sądu Okręgowego i zapadną wyroki co najmniej wysokości żądanej przez Prokuratora. My ze swej strony wielokrotnie zwracaliśmy się do różnych organów w tym: Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Bronisława Komorowskiego, Sądów, Prokuratury, organów administracji Państwowej, środków masowego przekazu, Najwyższej Izby Kontroli zwracając uwagę na zaistniałe czyny skazanych biznesmenów. Niestety nasze działania były do tej pory bezskuteczne. Właśnie w podobny sposób w Polsce masowo przejmowano majątek kosztem interesu Państwa, jak i pracowników a także obywateli. Dziś idzie się dalej i po grabieży firm sięga się po kamienice, mieszkania, wodę, ciepło jak i grunty rolne. Czy znajdzie się sposób aby się temu przeciwstawić ???
    Jeszcze raz wzywamy Pana Redaktora do zaprzestania publikowania podobnych artykułów i opublikowania tego sprostowania.
    To my jesteśmy ofiarą tej polityki, ale o naszej tragicznej sytuacji nie powstają filmy, książki i inne publikacje. W naszej sprawie reżyser Ryszard Bugajski milczy.
    Za Zarząd i pracowników Polmozbytu
    Graniwid Sikorski.
    Załączniki:
    1) kopia pisma z dn. 23.IV.2013 r., skierowanego do prezydenta RP Bronisława Komorowskiego;
    2) kopia pisma z 20.III.2012 r. do Telewizji „Polsat” – Redakcja Audycji „Państwo w Państwie”
    3) kopia pisma z dnia 22.IX.2013 r. do prezydenta RP Bronisława Komorowskiego
    4) wniosek do Prezesa NIK Krzysztofa Kwiatkowskiego z dnia 16.XI.2013 r.
    5) kopia pisma z dnia 26 listopada 2013 r. Adam Michnik Redaktor Naczelny Gazety Wyborczej

    Otrzymują:
    1 x adresat
    1 x pan Marek Biernacki, Minister Sprawiedliwości, al. Ujazdowskie 11, 00-950 Warszawa;
    1 x pani Irena Lipowicz, Rzecznik Praw Obywatelskich;
    1 x Komenda Główna Policji, ul Puławska 148/150, 02-624 Warszawa;
    1 x pan Bartłomiej Sienkiewicz, minister Spraw Wewnętrznych i Administracji, ul. Stefana Batorego 5, 02-591 Warszawa;
    1 x Centralne Biuro Antykorupcyjne w Warszawie, 00-583 Warszawa, al. Ujazdowskie 9;
    1 x pan Robert Gwiazdowski, Prezydent Centrum im. Adama Smitha, ul. Bednarska 16, 00-321 Warszawa;
    1 x pani Barbara Baran, prezes Sądu Okręgowego w Krakowie, 31-547 Kraków, ul. Przy Rondzie 7;
    1 x pani Katarzyna Wierzbicka, prezes Sądu Rejonowego dla Krakowa – Nowej Huty w Krakowie;
    1 x pan Artur Wrona, Prokurator Apelacyjny, 31-553 Kraków, ul. Cystersów 18;
    1 x pani Lidia Jaryczkowska, Prokurator Okręgowy, 30-965 Kraków, ul. Mosięźnicza 2;
    1 x Centralne Biuro Antykorupcyjne, delegatura w Krakowie, 30-017 Kraków, ul. Racławicka 58;
    1 x Centralne Biuro Śledcze Oddział w Krakowie, 31-571 Kraków, ul. Mogilska 109,
    1 x pan Mariusz Dąbek Komendant Wojewódzkiej Policji w Krakowie, 31-571 Kraków, ul. Mogilska 109;
    1 x pan Jerzy Miller, wojewoda małopolski;
    1 x pani Jolanta Stawska, Dyrektor Delegatury NIK, ul. Łobzowska 67, 30-038 Kraków;
    1 x pan Ryszard Bugajski, reżyser, ul. Krakowskie Przedmieście 21/23, 00-071 Warszawa;
    1 x Telewizja Polsat Sp. z o.o., ul. Ostrobramska 77, 04-175 Warszawa;
    1 x redakcja Kraków Gazeta. PL 31-009 Kraków, ul. Szewska 5
    1 x a/a

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *