Archiwa kategorii: Słowo Witolda

Co Cię nie zabije to Cię wzmocni

Czuję, że muszę się wytłumaczyć z przerwy w upublicznianiu moich wykwitów intelektu (czytaj: postów).

Powód jest prozaiczny: kłopoty ze zdrowiem. Trochę poważniejsze niż bym się spodziewał, czasem zabierające siłę, czasem robiące nieco zamieszania w moim życiu.
Wszystko to może trochę potrwać, ale wiem, że mnie nie zabije 🙂 A jak to ludzie mówią, co nie zabija to….

Wychodzi na to, że będę zajebiście silny jak się to wszystko skończy 😀 😀 😀

My też mieliśmy swój Hogwart

Udostępnij

Na Wyspach Bergamutach
Podobno jest kot w butach,
Widziano także osła,
Którego mrówka niosła,
Jest kura samograjka,
Znosząca złote jajka,
Na dębach rosną jabłka
W gronostajowych czapkach,
Jest i wieloryb stary,
Co nosi okulary,
Uczone są łososie
W pomidorowym sosie
I tresowane szczury
Na szczycie szklanej góry,
Jest słoń z trąbami dwiema
I tylko … wysp tych nie ma.

„Na wyspach Bergamuta”, Jan Brzechwa.

Akademia Pana Kleksa. Pamiętacie jeszcze? 🙂

Cisza…

…i spokój. Bezwład i brak aktualizacji 😉

Za dużo spraw się ostatnio nagromadziło. Każda domaga się uwagi, każda szarpie za rękaw, trzyma za nogawkę, przypomina o sobie dźwiękiem SMSa lub ikonką nieodczytanej poczty 🙂

Nie pozostaje mi więc nic innego, niż wziąć poodczepiać je z nogawek, pozrzucać z pleców, odczytać, załatwić… jednym słowem ogarnąć się.
Chwilowo częstotliwość aktualizacji nieco spadnie. Planuję za to wprowadzić gruntowne(?) zmiany na blogu – chyba przyda mu się solidne odświeżenie.

Jak sądzicie?