Archiwa tagu: czas

One o’clock gun

Udostępnij

Haubica L118 czyli one o'clock gun.

Edynburg, godzina 13.00. Ostry wystrzał przecina powietrze. Turyści zgromadzeni na Zamku podskakują w przestrachu, a obywatele miasta…. spokojnie nastawiają zegarki.
Codziennie, z wyjątkiem niedziel, Świąt Bożego Narodzenia i Wielkiego Piątku w Edynburgu rozlega się wystrzał. Strzelanie z zamkowej armaty ma długą, kilkusetletnią tradycję. Ale zacznijmy od początku.

3... 2... 1...
Podskok!

200 lat temu zegary były drogie i nie zawsze dokładne. Precyzyjne ustalanie czasu miało wielkie znaczenie dla żeglugi morskiej (o tym później) oraz dla ruchu kolejowego (od czasów Rewolucji Przemysłowej). Używanie tradycyjnych metod związanych z obserwacją słońca dawało lokalne, nieprecyzyjne wyniki i nie gwarantowało bezpieczeństwa.

Chronometr ze zbiorów Szkockiego Muzeum Narodowego. Wyprodukowany około roku 1820 w Edynburgu.

Jak pisałem, żeglarze odbywający dalekomorskie podróże, do potrzeb astronawigacji musieli znać dokładny czas. Aby ustalić długość geograficzną porównywano odczyt z chronometru (dokładnego, odpornego na złe warunki pogodowe zegara, ustawionego zawsze na czas Greenwich) z czasem lokalnym na statku (ustalanym np. za pomocą obserwacji Słońca).
Jak sami widzicie aktualny czas był bardzo istotny dla każdego kapitana i nawigatora. Tylko jak synchronizować zegary statków stojących w porcie na kotwicy z zegarem w obserwatorium? Najlepiej skonstruować jakiś wizualny, łatwy do obserwacji obiekt, który będzie przekazywał informacje.

Monument Nelsona. Zwróć uwagę na zrzuconą kulę czasową na szczycie.

W 1818 na wzgórzu Calton Hill otwarto Edynburskie Obserwatorium (w którym codziennie wyznaczano godzinę 12.00). Na Monumencie Nelsona zainstalowano tzw. kulę czasu (ang. Time Ball), która była zrzucana dokładnie o godzinie 13.00 (czyli o godzinie pierwszej po południu). To był sygnał dla marynarzy w porcie, aby skorygowali swoje chronometry.
Wszystko działa pięknie, dopóki nad port nie nadciągnie mgła (pamiętacie co pisałem o pogodzie w Szkocji?) 🙂

One o'clock gun dawniej.

I z tym problemem sobie poradzono. W 1861 roku na Zamku w Edynburgu wyznaczono specjalną armatę, z której punktualnie o godzinie pierwszej oddawano wystrzał. Ponieważ prędkość dźwięku nie jest wysoka, opublikowano specjalną mapę na której wyznaczono strefy z podanymi danymi korekcyjnymi.

Pierwotnie wykorzystywano 18-funtową armatę, którą obsługiwało 4 ludzi. Oczywiście wraz z postępem technicznym, armaty wymieniano na coraz nowsze. Nazywano je jednak zawsze tak samo: One o’clock gun (w wolnym tłumaczeniu: armata pierwszej godziny). Dziś Szkoci używają haubicy L118, która możecie obejrzeć na pierwszym zdjęciu.

Jako ciekawostkę dodam, że podobny mechanizm zainstalowano w naszym Gdańsku w 1876 (zdemontowano go w 1929). W 2008 roku dokonano rekonstrukcji i dziś można go oglądać na latarni morskiej w gdańskim Nowym Porcie.

Entropce dziękuję za udostępnienie wybranych zdjęć.