Archiwa tagu: film

Układ zamknięty czyli polskie filmy w aberdyńskim kino?

ukladzamknietyPrzełom? 🙂 W kinie w Aberdeen puścili film polski (z angielskimi napisami): Układ zamknięty.

Film opowiada o trzech biznesmanach, którzy dzięki zaradności i pomysłowości stworzyli innowacyjne przedsiębiorstwo zajmujące się nowymi technologiami. Przedsiębiorstwo, które zostało zniszczone (wraz z ich życiem osobistym) przez przestępców zasiadających w organach państwowych.

Czytaj dalej Układ zamknięty czyli polskie filmy w aberdyńskim kino?

Animal Planet: obserwując pingwiny

Udostępnij

BBC nadała niesamowity materiał filmowy. Zarejestrowano go tej zimy, na dalekim Morzu Północnym. Temperatura spadła tak bardzo, że pingwiny aby ochronić się przed zimnem, zamiast zgromadzić się w duże stado… nie potrafię tego opisać, musicie zobaczyć to sami!

Smacznego 🙂


Jeśli lubisz dziką naturę, koniecznie przeczytaj:
* Animal Planet: wybrzeże w Aberdeen,
* Animal Planet, oddział Cairngorms,
* Animal Planet, oddział w Aberdeen,
* Seagull,
* Konchy Morza Północnego.

Po angielsku… czyli w zasadzie jak?

Udostępnij

Poliglotą nie jestem. Konwersowanie z tubylcami nie jest dla mnie łatwe. Zdarza się (doświadczyłem tego kilkukrotnie w pracy), że zanim zacznę się w miarę płynnie komunikować z nowopoznaną osobą mija nawet kilka dni.
Potrzebuję tego czasu, żeby… osłuchać się z nowym akcentem.
A tenże w Anglii zmienia się co kilka mil 🙂

Do tego wyznania 😉 skłonił mnie pewien młody człowiek, który brawurowo zaprezentował różnorodność języka Szekspira. Zapraszam do obejrzenia filmu pt. „Angielski w 24 akcentach”. Wbrew tytułowi, prezentuje on nie tylko akcenty, ale również angielskie dialekty. Prawdziwa jazda zaczyna się po pierwszej minucie filmu.

Oczywiście, problem poprawnej wymowy można zawsze rozwiązać ograniczając swoje słownictwo do pięciu słów podstawowych :]

Tartan Day 2010

Udostępnij

Kilka dni ciszy na blogu związanych było z nadmiarem obowiązków zawodowych (tak, tak to jest eufemizm 😉). Znalazłem tylko nieco czasu na odpisanie komentującym.
Zawiedzionych brakiem wiadomości z krainy kiltów, przepraszam 🙂

Dziś zaprezentuję kilka fotek z Tartan Day – kilkudniowej imprezy organizowanej corocznie w wakacje. W tym roku większą jej część spędziłem w… Polsce na urlopie 🙂 Z tego względu jestem zmuszony do skoncentrowania się na kilku wybranych zdjęciach (jeśli się Wam spodoba, mogę nieco szerzej opisać imprezę z zeszłego roku).

Myślę, że wszyscy Czytelnicy wiedzą jak wygląda zespół Pipes&Drums (choćby z lektury tego bloga – pisałem o tym: tutaj i jeszcze tutaj). Zespoły te, w czasie większości koncertów plenerowych ustawiają się w bardzo charakterystyczny sposób. Dudziarze stają w kole, zwróceni do siebie twarzami. W samym centrum stoi/stoją dobosz z bębnem (jeśli werbli jest więcej, część z grających stoi w kole razem z dudziarzami). Zerknijcie na zdjęcia.

Dudziarskie kółeczko.

Nie wiem skąd się wziął ten zwyczaj. Może to jakaś tradycja, a może chodzi po prostu o korzystny efekt akustyczny?
W tym tłumie, żeby zdobyć jakieś fajne ujęcie zespołu z Perth musiałem wyleźć… na płot… umieszczony na całkiem wysokim murku. Jeśli na zdjęciach zobaczycie jakąś zdegustowaną/zaskoczoną/rozbawioną twarz zwróconą prosto w obiektyw, wiedzcie, że nie jest to spowodowane wątpliwymi walorami urody trzymającego aparat 😉.

Zespół z Perth. Po prawej _ten_ właśnie płotek.
Dudziarz.
Złapany w trakcie wybijania rytmu stopą.
Z profilu.
Kolejne zbliżenie.
Dobosz z centrum uwagi.

Siedząc na płocie zobaczyłem…

... kolejny zespół szykujący się do koncertu.
Słusznej postury dowódca zespołu.

Udało mi się do niego dotrzeć w czasie kiedy przygotowywał się do występu. Dzięki temu zaobserwowałem ciekawą rzecz. Szef zespołu podchodził do każdego kolejnego dudziarza i sprawdzał jakimś urządzeniem…. właściwie nie wiem co sprawdzał 🙂
Pomimo mojego obycia muzycznego :] wiem jak wygląda fortepian i byłem kiedyś nawet na koncercie harfowym przychodzi mi do głowy jedyne to, że mógł sprawdzać natężenie dźwięku (co by nam głów nie pourywało). Może któryś z przenikliwych czytelników będzie wstanie rozwikłać zagadkę?

Każdy dudziarz został sprawdzony.
... takim właśnie urządzeniem.

A na koniec krótki filmik. Udało mi się zarejestrować technikę walenia w bęben. Smacznego.



Jaki z niego morał? Nawet w bęben trzeba umieć tłuc 🙂

Ten wpis miał być o Szkocji…

Udostępnij

… ale zobaczyłem nowe dziecko imć Bagińskiego i nie mogłem się powstrzymać. Nasz mistrz 3D stworzył ośmio minutowy filmik prezentujący historię Polski. Na ten moment udało mi się tylko znaleźć jego trailer.

Smacznego:

Nie chce oceniać filmiku tylko po trailerze, ale obawiam się nieco, że nasza historia mogła zostać przedstawiona jako pasmo nieustannych walk. A przecież, oprócz tego, że zabijaliśmy i dawaliśmy się zabijać, zdołaliśmy odkryć parę fajnych rzeczy 🙂
Mam nadzieję, że Tomaszowi Bagińskiemu udało się również pokazać nasze bardziej „pozytywistyczne” dokonania 🙂