Archiwa tagu: krowa

Parada paćkatych krów

Udostępnij

Edynburska starówka. Piękna, zabytkowa z niezwykłą atmosferą. XVII-wieczne kamienice, zaułki, tajemnicze bramy, brukowane uliczki.

Sztuka w najczystszej postaci.

I nagle stajemy twarzą w twarz ze SZtuką (tak, tak nieprzypadkowo przez duże SZ). Sztuką nowoczesną. Jak przystało na prawdziwą sztukę, przyciąga uwagę. Może szokować. Nie pozostawia nas obojętnymi. Przewraca nasze poczucie estetyki do góry nogami.
Jakiej odwagi i niezależności trzeba, aby tak wymalować krowę! Zwróćcie uwagę jaką głębie wyrazu osiągnął artysta, precyzyjnie operując całą paletą kolorów. Pamiętacie treblinki do kombajny z filmu Bareji?
Taaak, to jest Sztuka.

Właśnie opisałem Wam, drodzy Czytelnicy jedną z wystaw plenerowych o nazwie Krowia Parada (ang. Cow Parade). W ramach tego wydarzenia na ulicach miast pojawiają się modele krów naturalnej wielkości. Każdy model jest inaczej upaprany farbą, bo robią to dzieci i lokalni artyści 🙂
Gwoli kronikarskiego obowiązku, odnotuję, że cała zabawa zaczęła się w 1998 roku w Zurychu, a w 2005 roku dotarła do Warszawy. Edynburg został opanowany przez stado około 100 osobników rok później.

Nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności wpadłem jeszcze na dwie.

Zadajecie sobie pytanie: czemu krowy? Bo budzą pozytywne skojarzenia… no i nikt nie spodziewa się spotkać krowę w wielkim mieście (sztuka musi zaskakiwać, pamiętacie?)

No dobra, powyżywałem się, to teraz wsadzę łyżkę miodu (no niech będzie, że dwie) do beczki dziegciu 😉 Turyści lubią takie wydarzenia: robią zdjęcia, starają się znaleźć wszystkie krowy, biznes się kręci, media mają newsy, artyści zajęcie, krowy są licytowane, a pieniądze przeznaczane na jakieś zbożne cele 🙂

No więc ogólnie nie jest źle 🙂 Co nie znaczy, że nie mogę czasem opróżnić moich torebek jadowych :>