Archiwa tagu: Morze Północne

Fauna Morze Północne

Morze Północne nie przestaje mnie zaskakiwać

Fauna Morze PółnocneMorze Północne – zimne i targane porywistymi wiatrami. Patrząc na jego ołowiane chłodne wody człowiek odruchowo zakłada, że nie może on obfitować w żadne „niezwykłe” organizmy. Ot jakieś ryby i parę ptaków 🙂

Zdziwić się można chodząc na spacery po plażach, lub… odwiedzając zaprzyjaźnionych wędkarzy. Oto co zobaczyłem ostatnio u znajomego. Suszył na kaloryferze parę rozgwiazd i jeżowców. Twierdzi, że wyłowił je… łowiąc ryby 🙂

Czytaj dalej Morze Północne nie przestaje mnie zaskakiwać

Delfiny i wojna polsko-polska

Udostępnij

Dziś wziąłem udział w bardzo ciekawym wydarzeniu zorganizowanym w siedzibie SEPA. Miało one charakter krótkich prezentacji dotyczących programów i projektów związanych z regeneracją wybrzeża.
Na koniec zostaliśmy zaproszeni na krótki spacer do pozostałości po starym forcie (tzw. Torry battery) strzegącego kiedyś wejścia do portu.

W trakcie rozmowy o walorach przyrodniczych tego miejsca (oczywiście musiałem się pochwalić, że publikowałem już posty z zdjęciami fok i kormoranów :)), skonstatowałem że byłem wielokrotnie w tym miejscu, ale nigdy nie udało mi się zobaczyć delfinów.

Pięć minut później do ujścia portu wpłynęło małe stadko (ok. czterech, może sześciu osobników)… delfinów.
Ssaki te naprawdę mają w sobie coś niezwykłego. Przy każdym pojawieniu się delfina na powierzchni, grupa wydawała z siebie pomruk radosnego zadowolenia. Myślę, że moglibyśmy nawet wiwatować, gdyby tylko jakiś zechciał wyskoczyć w powietrze 😀
Natychmiast spróbowałem wykonać kilka fotografii. Mizerne efekty możecie zobaczyć poniżej (cóż, moja komórka to nie aparat… czas reakcji ma znacznie dłuższy niż czas jaki delfin przebywa na powierzchni)

Wejście do portu. Poniżej z innego podobnego zdjęcia wykadrowałem delfina.
Delfin w naturze.

Niestety radość z bliskiego spotkania z delfinami została zepsuta w chwili gdy dotarliśmy do Torry battery:

Oprócz tego napisu, w oczy rzucał się jeszcze inny, demaskujący rzekomy zawód Panny Kamili.

Język w jakim wykonano napis natychmiast został rozpoznany. Podszedł do mnie profesor lokalnego uniwersytetu z prośbą o tłumaczenie… i nie był on jedyną osobą, która tego dnia zapytała mnie o znaczenie tych słów…
Komentować tego nie muszę. Na pewno, każdy z Czytelników wnioski wyciągnie samodzielnie.

Wydmy Balmedie czyli wycieczka za 4 funty

Udostępnij

Droga wiodła przez wydmy.

Korzystając ze znośniej pogody wybrałem się na wydmy w pobliżu Balmedie. Jest to mała wioska położona jakieś 14 mil na północ od Aberdeen.

Nadmorskie wydmy.
Ten widok skojarzył mi się z wielbłądzimi garbami.

Wioska, jak wioska, ale plaże! A te wydmy! są po prostu cudowne 🙂
Jeśli mieszkacie nad morzem, to taki widok prawdopodobnie nie jest dla Was niczym specjalnym… ale ja jestem z gór i wydm u nas nie uświadczysz 🙂
W Szkocji po wydmach można spacerować do woli (w przeciwieństwie do Polski, gdzie wydmy są pod ochroną prawną). Korzystałem z tego prawa do woli, a rezultaty możecie zobaczyć na zdjęciach 🙂

Morze. Na pierwszym planie kłujące trawsko zwane piaskownicą zwyczajną.

Skąd się biorą wydmy? Tworzy je wiatr, z piasku naniesionego z plaży. Wybrzeże wydmowe składa się z 2-3 lub więcej równolegle ułożonych szeregów wzniesień. Pierwsza wydma, zwana jest wydmą białą lub przednią. Najczęściej jest w znikomym stopniu porośnięta roślinnością i zbudowana z jasnego piasku.

Następne wydmy, są bardziej osłonięte od wiatru i w związku z tym rośnie na nich więcej roślin. Piasek zwykle ma kolor szary (stąd nazwa wydma szara) co świadczy o zawartości materiałów organicznych.

Biała wydma.
Morze widziane ze szczytu wydmy.
Wydmy.

Jedną z najczęściej występujących roślin wydmowych w tej okolicy jest trawa z rodzaju piaskownic. Posiada długie, twarde i kłujące liście. Łażąc po tych wydmach, co miałem wrażenie, że ktoś wbija mi w skórę szpilki 🙂

Wydmy porośnięte piaskownicą zwyczajną.
W "dolinach" pomiędzy poszczególnymi pasmami wydm zdarzają się miejsca bardziej wilgotne.
Każde miejsce dające lepsze warunki do rozwoju, jest natychmiast zasiedlane.
Widok z największej wydmy.
Niektóre wydmy dochodzą do kilkunastu metrów wysokości.
Zbocze wydmy należącej do zewnętrznego, ostatniego pasa wydm.
Nie wiem co to, ale wygląda fajnie. W Szkocji jest tego mnóstwo. Zwróćcie uwagę na długaaśne kolce.

Balmedie to piąty pod względem wielkości obszar wydm w UK. Jeśli chcecie zobaczyć go na własne oczy, lepiej się pośpieszcie. Donald John Trump, amerykański multimilioner szkockiego pochodzenia wybuduje tu wkrótce 18-dołkowe pole golfowe….

A to mały bonus dla koleżanki z grzybowiska 🙂

Grzybek wydmowy… identyfikacja to zadanie dla Basi z grzybowiska 🙂

Byłbym zapomniał o tytułowych czterech funtach 🙂 Tyle kosztuje bilet w obie strony z Aberdeen do Balmedie.

Animal Planet: obserwując pingwiny

Udostępnij

BBC nadała niesamowity materiał filmowy. Zarejestrowano go tej zimy, na dalekim Morzu Północnym. Temperatura spadła tak bardzo, że pingwiny aby ochronić się przed zimnem, zamiast zgromadzić się w duże stado… nie potrafię tego opisać, musicie zobaczyć to sami!

Smacznego 🙂


Jeśli lubisz dziką naturę, koniecznie przeczytaj:
* Animal Planet: wybrzeże w Aberdeen,
* Animal Planet, oddział Cairngorms,
* Animal Planet, oddział w Aberdeen,
* Seagull,
* Konchy Morza Północnego.

Konchy Morza Północnego

Udostępnij

Morze Północne. Zimne, ciemne, burzliwe. Spacerując po jego plażach, pamiętając w dodatku dość ubogie zasoby rodzimego Bałtyku, nie spodziewamy się znaleźć niczego ciekawego. Błąd! James Błąd!

Bałtyk jest morzem o niskim zasoleniu które determinuje jego bogactwo biologicznie. Wytrzymacie krótki wykład? Morze Bałtyckie leży w północnej części strefy umiarkowanej i jest morzem chłodnym. Niskie temperatury spowalniają procesy parowania – spowalniając w ten sposób zasalanie wód. Dodatkowo do tego niewielkiego morza wpada ok. 250 rzek. Jednocześnie wymiana wód z akwenami o większym zasoleniu jest nieznaczna – Bałtyk jest połączony z nimi kilkoma płytkimi cieśninami. To właśnie niskie zasolenie, niska temperatura oraz zanieczyszczenia zubażają biotop Bałtyku.

Zasolenie Morza Północnego jest znacznie większe (i jest to już inna dzielnica zoogeograficzna – dzielnica borealna). Nie jest na pewno rajem dla konchologów, ale ciekawe okazy muszli (konch) można znaleźć nawet podczas spaceru na plaży. Dowody przedstawiam poniżej.

Trochusy, Aberdeen, lipiec 2009.
Wieżycznik, 40 mm, Aberdeen, lipiec 2009.

Nie udało mi się zdobyć okazów dużych. Aczkolwiek mam pewność, że takowe gdzieś tam, w głębinach są (muszle np. wieżyczników potrafią osiągać wielkość kilkunastu centymetrów).

Ensis ensis zwana brzytwą morską lub okładniczką. 172 mm, Aberdeen, lipiec 2009.
Zdjęcie tego samego okazu brzytwy morskiej od strony przedniej.

To jest bardzo ciekawa muszla. Podejrzewam, że większość z Czytelników nie miała nigdy okazji jej oglądać. Równie ciekawy jest styl życia jej właściciela. Małż ten żyje na dnie, poniżej strefy pływów. Zakopuje się w piasku za pomocą specjalnej nogi, tkwi w nim pionowo (nierzadko na głębokości 40 cm!) na zewnątrz wystawiając tylko syfony 🙂
Niezagrzebany, zaatakowany przez drapieżnika, ucieka z prędkością odrzutową 😉 – wystrzykuje z syfonu wodę pod ciśnieniem.

Nazwa brzytwa morska jest zasadna – jej brzegi bywają bardzo ostre. W tropikach tzw. ludy pierwotne używały mięczaków z tej rodziny jako noży rytualnych 🙂