Archiwa tagu: nanotechnologia

Najmniejsza kartka świąteczna na świecie.

Udostępnij

Kartka świąteczna. University of Glasgow.

Inżynierowie z Uniwersytetu w Glasgow stworzyli najmniejszą kartkę świąteczną na świecie. Została ona stworzona przez nanotechnologów i ma 200 na 290 mikronów. Jest tak mała, że na znaczku pocztowym zmieściłaby się 8276 razy. Wyprodukowano ją w ciągu 30 minut na małym kawałku szkła. Jak przekonują inżynierowie ta technologia ma zastosowanie praktyczne – może zostać użyta np. przy produkcji bardzo małych kamer.

Kartka wykonana w nanotechnologii. Po prawej: ludzki włos. Foto: University of Glasgow.

Nie dajcie się jednak zwieść! To nie rozmiar, to nie oszałamiająca technologia, ani możliwość praktycznego zastosowania tej techniki sprawia, że zdecydowałem się dziś o niej napisać!
Zwróćcie uwagę jak ta kartka perfekcyjnie wpisuje się w najostrzejsze wymogi politycznej poprawności! Nic, absolutnie nic, na tej kartce nie sprawi, że ktoś mógłby poczuć się urażony. Wszystko jest perfekcyjnie neutralne!

Polityczna poprawność to temat, zasługujący na poważniejszą analizę niż krótki wpis na moim blogu. Ale w kilku słowach postaram się opisać jej mankamenty, które szczególnie wyraźnie widać w Święta (o pardon, w politycznopoprawonościowej nowomowie to się chyba nazywa teraz Zimowe Światła… czy jakoś tak 🙂 ).
Święta Bożego Narodzenia przestają być świętami – starannie eliminuje się wszystkie elementy przypominające o chrześcijańskich korzeniach, zarówno z nazewnictwa jak i symboliki. W sklepach np. ciężko znaleźć kartkę z religijnymi elementami (zapomnijcie o jakiś żłóbkach, dzieciątkach… zdaję się, że i drzewko bożonarodzeniowe budzi już kontrowersje u co poniektórych).
Do tego, co ważniejsze, dochodzą coraz częstsze doniesienia o nietolerancji względem chrześcijan – za przykład może posłużyć brytyjska pielęgniarka zwolniona z pracy za odmowę zdjęcia krzyżyka (względy BHP, sami rozumiecie).

Akurat ten, świąteczny aspekt politycznej poprawności nie dotyka mnie osobiście (jestem trochę nietypowym chrześcijaninem, który wie skąd wzięły się tzw. zwyczaje świąteczne), ale mimo wszystko to zjawisko musi budzić niepokój.
Polityczna poprawność dawno przestała spełniać swoją antydyskryminacyjną rolę, przekroczyła granicę absurdu i obróciła się przeciwko przeciętnym Brytyjczykom (przyswajając sobie przy okazji najlepsze wzorce komunistycznej propagandy).
Nie wiem jak rozwinie się ta sytuacja, ale wiem jedno: doprowadzi ona do wzrostu nietolerancji.