Nareszcie jest: pełna wersja filmiku 3D z naszej wystawy z Expo w Chinach. Rzućcie okiem – warto. Napiszcie co o nim sądzicie, co Wam się podobało, a czego Wam zabrakło. Smacznego
Zobacz też:
* Grunwald 2010,
* Ten wpis miał być o Szkocji….
Nareszcie jest: pełna wersja filmiku 3D z naszej wystawy z Expo w Chinach. Rzućcie okiem – warto. Napiszcie co o nim sądzicie, co Wam się podobało, a czego Wam zabrakło. Smacznego
Zobacz też:
* Grunwald 2010,
* Ten wpis miał być o Szkocji….
Zbliża się rocznica (i to nie byle jaka – bardzo okrągła) bitwy pod Grunwaldem. Z tej okazji Imć Bagiński przygotował filmik, którego dziewięćdziesięcio sekundową wersję możecie zobaczyć poniżej.
Smacznego
Mały update:
Zobacz też: Trailer – historia Polski w osiem minut.
… ale zobaczyłem nowe dziecko imć Bagińskiego i nie mogłem się powstrzymać. Nasz mistrz 3D stworzył ośmio minutowy filmik prezentujący historię Polski. Na ten moment udało mi się tylko znaleźć jego trailer.
Smacznego:
Nie chce oceniać filmiku tylko po trailerze, ale obawiam się nieco, że nasza historia mogła zostać przedstawiona jako pasmo nieustannych walk. A przecież, oprócz tego, że zabijaliśmy i dawaliśmy się zabijać, zdołaliśmy odkryć parę fajnych rzeczy ![]()
Mam nadzieję, że Tomaszowi Bagińskiemu udało się również pokazać nasze bardziej „pozytywistyczne” dokonania
Chciałem napisać jakąś błyskotliwą analize
o sytuacji i perspektywach III RP. Po chwili zastanowienia, doszedłem do jednak do wniosku, że nie warto dublować pracy którą popełnili wcześniej inni.
Zapraszam do zapoznania się z poniższym (co prawda dotyczy innego państwa, ale… pewne analogie można dostrzec):
Fragmenty pochodzą z filmu „Ostatni dzwonek„.
Smacznego
O „człowieku honoru” powstało wiele książek, artykułów i filmów. Większość z nich miała charakter hagiograficzny. Dziś polecam głośny film prezentujący Towarzysza Jaruzelskiego z punktu widzenia ludzi z „drugiej strony barykady”.
Część 1, Część 2, Część 3, Część 4, Część 5, Część 6, Część 7, Część 8.
Smacznego.
17.02.2010: Mały update – znalazłem debatę o filmie. Warto zobaczyć, ponieważ pokazuje, na jakim poziomie jest publiczna debata o historii najnowszej (pomimo 20 lat niepodległości).
Fronda.pl to zdecydowanie prawicowo-katolickie miejsce w polskim Internecie. Nie ukrywam, że ten sposób patrzenia na świat jest mi dość odległy. Jednakże wśród materiałów Fronda.tv znalazłem wartościową, zdroworozsądkową, racjonalną debatę o Polsce. Jaka jest, jaka powinna być, jaką strategiczną politykę powinniśmy prowadzić i co tak naprawdę możemy zrobić z naszym państwem. Takich debat nie zobaczymy niestety w publicznej TV ani w innych mainstremowych mediach. Dlaczego? Tego rodzaju programy zakładają minimalne obycie intelektualne odbiorcy oraz wymagają minimum samodzielnego myślenia. A jak wiadomo myślenie jest niebezpieczne….. prowadzi do pomysłów.
Gorąco polecam!
Odcinek 1, Odcinek 2, Odcinek 3, Odcinek 4, Odcinek 5, Odcinek 6.
Dziś chciałbym Wam opowiedzieć o zapomnianej, ale bardzo barwnej tradycji pisania satyrycznych, często wulgarnych kupletów. Układali je sami wojskowi, na kolegów z innych pułków polskiej kawalerii. W okresie międzywojennym, każdy pułk miał swoją żurawiejkę. Zwykle miały one formę dwuwierszowych przyśpiewek, przedzielonych refrenem.
Nazwa ma pochodzić od ich ulotności (ulatują jak ptaki) lub od rosyjskiej pieśni wojskowej pt. Журавль. Druga możliwość jest bardzo prawdopodobna, ponieważ tradycję tą ułani zaczerpnęli od kawalerzystów rosyjskich, a za pierwszego twórcę żurawiejek uchodzi Michaił Lermontow.
Oto kilka przykładów:
Za pogrzebem szarżą leci,
To jest Pułk ułanów trzeci,
Weneryczny i pijański
to jest czwarty pułk ułański.
Kto zegarki w polu zbiera,
to jest piąty pułk Hallera.
Jeśli macie ochotę, możecie posłuchać kilku żurawiejek w wykonaniu genialnego zespołu Loch Camelot:
A jeśli macie ochotę poznać więcej żurawiejek zapraszam na strony:
Lance do boju, szable w dłoń
Bolszewika goń, goń, goń
Żuraw, żuraw, żurawia
Żurawiejka ty maja!
Ratyfikowaliśmy traktat. Aby to skomentować pozwólcie, że posłużę się Kaczmarskim:
„Wasze wieliczestwo”, na wstępie śpieszę donieść: Akt podpisany i po naszej myśli brzmi…