Archiwa tagu: święta

Święta, Święta i po Świętach

Udostępnij

Święta minęły nie wiadomo jak i nie wiadomo kiedy. W końcówce starego roku dopadła mnie paskudna infekcja i trzyma do dziś :/

To znaczy, powoli już ustępuje, więc mam nadzieję wrócić do swoich normalnych aktywności już wkrótce 🙂

pisuar Aberdeen
Tabliczka z przenośnej toalety przypominająca o tym, aby nie eksponować swojego ciała.

A na koniec oficjalne rozwiązanie zagadki: tak, to jest przenośny pisuar uliczny 🙂

W komentarzach odpowiedział: Dudi i Ximian, a na Facebooku Magda. Całej trójce gratuluję 🙂 A teraz uwaga, tak jak obiecywałem, odbiór nagrody: usiądzcie, weźcie głęboki oddech (albo i dwa) i… poczujcie satysfakcję z rozwiązania zagadki 😉

Małe, a cieszy cz. 2

Udostępnij

Wiadomo, Święta się ostatnio zaczynają w listopadzie, więc pochwale się kilkoma „słit fociami” :] ze świątecznych wodotrysków 🙂

W jednej z tutejszych galerii handlowych wiszą takie wielkie bombki

.

W pewnym momencie zaczyna grać ładna miła muzyczka, bombale się otwierają…

A w środku podrygują w takt muzyki takie małe świąteczne kreaturki: uśmiecha się fioletowa wróżka, chrapią słodko misie polarne i chyba jakiś mikołaj macha ręką 🙂
Wszystkim w około robi się lepiej na duszy. Szczególnie dzieci to lubią. Bardziej od dzieci, lubią to oczywiście handlowcy, no ale oni to dlatego, że przekłada się to na szybkość puchnięcia portfela 🙂

Jak Wam się podoba pomysł świątecznego szaleństwa w listopadzie?

P.S. Miałem gdzieś filmiki na których było widać te kukiełki, ale nie mogę ich teraz znaleźć… buuuu…

Zobacz:
* Małe a cieszy – część 1

Najmniejsza kartka świąteczna na świecie.

Udostępnij

Kartka świąteczna. University of Glasgow.

Inżynierowie z Uniwersytetu w Glasgow stworzyli najmniejszą kartkę świąteczną na świecie. Została ona stworzona przez nanotechnologów i ma 200 na 290 mikronów. Jest tak mała, że na znaczku pocztowym zmieściłaby się 8276 razy. Wyprodukowano ją w ciągu 30 minut na małym kawałku szkła. Jak przekonują inżynierowie ta technologia ma zastosowanie praktyczne – może zostać użyta np. przy produkcji bardzo małych kamer.

Kartka wykonana w nanotechnologii. Po prawej: ludzki włos. Foto: University of Glasgow.

Nie dajcie się jednak zwieść! To nie rozmiar, to nie oszałamiająca technologia, ani możliwość praktycznego zastosowania tej techniki sprawia, że zdecydowałem się dziś o niej napisać!
Zwróćcie uwagę jak ta kartka perfekcyjnie wpisuje się w najostrzejsze wymogi politycznej poprawności! Nic, absolutnie nic, na tej kartce nie sprawi, że ktoś mógłby poczuć się urażony. Wszystko jest perfekcyjnie neutralne!

Polityczna poprawność to temat, zasługujący na poważniejszą analizę niż krótki wpis na moim blogu. Ale w kilku słowach postaram się opisać jej mankamenty, które szczególnie wyraźnie widać w Święta (o pardon, w politycznopoprawonościowej nowomowie to się chyba nazywa teraz Zimowe Światła… czy jakoś tak 🙂 ).
Święta Bożego Narodzenia przestają być świętami – starannie eliminuje się wszystkie elementy przypominające o chrześcijańskich korzeniach, zarówno z nazewnictwa jak i symboliki. W sklepach np. ciężko znaleźć kartkę z religijnymi elementami (zapomnijcie o jakiś żłóbkach, dzieciątkach… zdaję się, że i drzewko bożonarodzeniowe budzi już kontrowersje u co poniektórych).
Do tego, co ważniejsze, dochodzą coraz częstsze doniesienia o nietolerancji względem chrześcijan – za przykład może posłużyć brytyjska pielęgniarka zwolniona z pracy za odmowę zdjęcia krzyżyka (względy BHP, sami rozumiecie).

Akurat ten, świąteczny aspekt politycznej poprawności nie dotyka mnie osobiście (jestem trochę nietypowym chrześcijaninem, który wie skąd wzięły się tzw. zwyczaje świąteczne), ale mimo wszystko to zjawisko musi budzić niepokój.
Polityczna poprawność dawno przestała spełniać swoją antydyskryminacyjną rolę, przekroczyła granicę absurdu i obróciła się przeciwko przeciętnym Brytyjczykom (przyswajając sobie przy okazji najlepsze wzorce komunistycznej propagandy).
Nie wiem jak rozwinie się ta sytuacja, ale wiem jedno: doprowadzi ona do wzrostu nietolerancji.

Remember, remember, the fifth of November..

Udostępnij

Fajerwerki, wybuchy i ogniska na plaży. Tak Brytyjczycy obchodzą wydarzenie sprzed 405 lat.
5 listopada 1605 roku grupa rozczarowanych katolików postanowiła zabić Króla Jakuba I (który kontynuował surową względem nich politykę wewnętrzna). Zawiązali spisek…

Postanowili wysadzić króla w powietrze… razem z budynkiem parlamentu, szlachtą, duchowieństwem oraz posłami Izby Gmin (niezwykła, przyznacie fantazja).
Jak tu zorganizować tak szalone przedsięwzięcie? Panowie nie namyślali się długo, wynajęli piwnicę w podziemiach Parlamentu i wsadzili tam 36 beczek prochu.

Chcąc uchronić swoich stronników przed tą wątpliwą przyjemnością… wysłali im listy. Jednemu z nich najwidoczniej nie spodobał się pomysł, ponieważ poinformował o nim władze.
Anglicy przeszukali piwnice. Spiskowca, niejakiego Guy Fawkesa który miał odpalić lont złapali dosłownie na gorącym uczynku.

Spisek nazwano Spiskiem Prochowym (ang. Gunpowder Plot), a wydarzenie Nocą Guyego Fawkesa (ang. Guy Fawkes Night).
Król, szlachta i duchowieństwo przeżyło, budynek Parlamentu ocalał.. i wszyscy żyli długo i szczęśliwie. Z wyjątkiem złapanych spiskowców, którym zafundowano tortury 🙂


Remember, remember the fifth of November
The Gunpowder Treason and Plot
I know of no reason,
Why Gunpowder Treason

Should ever be forgot…

Pamiętaj, pamiętaj piąty listopada,
Zdradę i spisek prochowy.
Nie znam powodu,
Dla którego ta zdrada

Miałaby być zapomniana

Bożonarodzeniowy szał kartkowy

Udostępnij

Brytyjczycy mają hopla na punkcie kartek świątecznych. Nawet moja… hmm… oszczędna firma sprężyła się i chyba każdy z pracowników dostał maleńką karteczkę świąteczną. To to taka różnica kulturowa: w Polsce czasem dają bony na święta, tutaj karteczki z życzeniami 😉
Generalnie, kartki są wszędzie, w każdych rozmiarach, kształtach i kolorach. Są takie klasyczne: z choinkami, bombkami, światełkami i takie takie troszkę rzadziej spotykane też (np. z pijanym Mikołajem). Biznes kartkowy jest naprawdę bardzo intratny, tym bardziej że ceny niektórych kartek potrafią dojść do kilku funtów za sztukę 🙂
Zapytałem swoją szkocką znajomą, co robi z tymi wszystkimi kartkami. Powiedziała mi, że ustawia sobie na jakiejś komodzie i ilekroć na nie spojrzy to jej się przyjemnie robi. Ponieważ za choinką nie przepadam, a w Świętego Mikołaja już nie wierzę, podarowałem jej ładną kartkę z rudzikiem (taki ptaszek). Niech się kobiecie, chociaż na święta przyjemnie z mojego powodu zrobi 🙂