Archiwa tagu: Torry

David Fryer – najlepszy kandydat dla Torry i Ferryhill?

Udostępnij

David Fryer
David Fryer - kandydat dla Torry i Ferryhill.
Aloha, dziś będzie bardzo lokalnie 🙂

Wszystkich Was, którzy mieszkają na Torry lub Feryhill (dzielnice Aberdeen) chciałbym namówić na zagłosowanie na Davida Fryer’a w wyborach 3 maja 2012 roku. Znam go od ponad dwóch lat, jest świetnym specjalistą, co szczególnie istotne, życzliwie do nas nastawionym.

David jest niezależnym, niepartyjnym kandydatem na urząd Councillor’a (nie jestem pewien jak to odnieść do polskich realiów: Councillor to członek lokalnego, miejskiego rządu). Ma świetne zawodowe przygotowanie: od ponad piętnastu lat pracuje w Aberdeen, najpierw dostarczając usługi mieszkaniowe (jako manager City Couniclu), później prowadząc społeczne projekty regeneracyjne (m.in. to on zarządzał Retail Rocks! – projektem dzięki któremu na Torry otwarto kilka nowych biznesów). Obecnie pracuje na rzecz III sektora oraz zarządza organizacją pomagającą niepełnosprawnym.

Jest to facet, który wie jak pracować z policją, jak pozyskać zaangażowanie sektora publicznego, prywatnego i pozarządowego aby współpracowały tak by efektywnie zmieniać na lepsze otoczenie w którym żyjemy.

Szczerze zachęcam do polubienia jego profilu na Facebooku (można się na nim posługiwać językiem polskim, co również chyba pokazuje jego podejście), oraz do wsparcia go 3 maja (stawiając cyferkę „1” koło jego nazwiska na karcie do głosowania).

Jeśli można wesprzeć kogoś, kto jest nam przyjazny i będzie reprezentował nasze interesy – dlaczegoby tego nie zrobić? Bardzo proszę Was o podzielenie się tą wiadomością z Waszymi przyjaciółmi mi rodziną!

Na szkockim bruku…

Udostępnij

…wylądować nie bym nigdy nie chciał. Wolę oglądać go z bezpiecznej wysokości chodnika 😉
Tym bardziej, że i w szkockim robią się czasem dziury 😉

Podpatrzyłem, jak sobie tubylcy radzą z niszczejącym brukiem. Rzecz dzieje się na moście o którym już Wam kiedyś opowiadałem: Victoria Bridge.
Zabytkowa nawierzchnia uległa zniszczeniu. Zanim pojawiły się w niej dziury, most został zamknięty na 3 dni. Panowie robotnicy oznaczyli każdą kostkę brukową numerkiem co wyglądało bardzo oryginalnie.

szkocki bruk
ale numer(ki) 😉
szkocki bruk
556..557...558 - czy ktoś w szkole narzekał na matematykę? 😉

Wydłubali je, pieczołowicie odkładając na bok. Zrobili co trzeba i na nowo poukładali. Trzy dni i nawierzchnia jak nowa!

Retail Rocks! Aberdeen

Udostępnij

Zdecydowałem się napisać krótką notkę o przedsięwzięciu prowadzonym przez City Council (tutejszy urząd miejski) w ramach którego można stosunkowo łatwo uruchomić swój własny biznes.
Retail Rocks, bo o nim tu mowa, jest bardzo interesującym projektem, tyle, że pozostało niewiele czasu aby z niego skorzystać.

Jego głównym celem jest odnowienie centrum dzielnicy Torry poprzez stymulacje gospodarczą (uruchomienie kilku nowych placówek handlu detalicznego, np.: sklepów, restauracji).
Osoby które wygrają konkurs otrzymają:
1) dobrze ulokowaną powierzchnie za darmo przez 12 miesięcy,
2) wsparcie doradcze fachowców do 18 miesięcy, również za darmo,
3) pomoc w wyposażeniu sklepu, zatowarowaniu magazynu itd.

Aby przystąpić do projektu należy złożyć aplikację (czas na napisanie biznes planu będzie później).
UWAGA: nabór trwa do 28 stycznia 2011 do godziny 17.00

Wszystkie szczegóły na stronie projektu: http://www.retailrocksaberdeen.com/

Second Warsaw czyli aberdyńskie Jackowo.

Udostępnij

Zapytajcie tubylca z Aberdeen jaka jest najgorsza dzielnica Aberdeen. Odpowiedz będzie krótka: Torry.

Ta dzielnica cieszy się paskudną opinią. Powszechnie uważana jest za siedlisko dziwek (jeśli usłyszysz pytanie typu: „Rozglądasz się za jakimś interesem?” nie łudź się proszę, że chodzi o przedsięwzięcie biznesowe :D), ćpunów, alkoholików i życiowych nieudaczników wszelkiej maści i kalibru. I jest w tym sporo prawdy 🙂

Widok na doki z mostu Victoria Bridge.

Torry są wciąż zaniedbaną, nieco niebezpieczną (znam gorsze) dzielnicą portową. Na szczęście to się zmienia. Uważam, że również dzięki… Polakom 🙂
Mechanizm jest prosty: gdzie mieszka większość polskich emigrantów? Tam gdzie jest najtaniej, czyli w najgorszych dzielnicach. Z lokalną gangsterką zwykle sobie jakoś radzą (najczęściej po prostu przytłaczają tubylców liczebnością). Niepostrzeżenie w dzielnicy robi się nieco spokojniej. A właściciele mieszkań robią interes życia (bo ceny wynajmu ze względu na popyt natychmiastowo idą do góry).
Nie bez przyczyny Torry nazywane są Drugą Warszawą – znaleźć tu można polski sklep, a polski na ulicy słychać chyba częściej niż angielski. W okolicznych fabrykach pracuje wielu naszych rodaków.

Biblioteka publiczna.

City Council w ramach programu rewitalizacji miasta Aberdeen stara się zająć tą dzielnicą. M.in. powstało specjalne partnerstwo na rzecz integracji społeczności angażujące biznes, organizacje społeczne i urzędników. Myślę, że zmiany idą w dobrym kierunku.

Port. Z lewej specjalne łodzie używane na platformach. Te na zdjęciu służą do treningów dla pracowników kompanii olejowych.

Torry mają też drugie, nieznane powszechnie oblicze: mieszkają tu ludzie silnie utożsamiający się z tym miejscem, pamiętający o rybackich tradycjach tej miejscowości, zaangażowani w działalność na rzecz społeczności. Co ważne udało im się podtrzymać więź międzypokoleniową.
Akurat wczoraj, miałem okazję poznać uroczą Panią pamiętającą Torry zanim nastała epoka gazu i nafty.
Zmuszony sytuacją (cholerne nadgodziny) szukałem podczas launchu jakiegoś take away’a (żarcie na wynos). Znalazłem całkiem sympatyczny bar w którym spotkałem Iris – sympatyczną staruszkę która w ciągu 20 minut opowiedziała mi o swoim zmarłym mężu – marynarzu Royal Navy, stosunkach panujących kiedyś w rybackiej społeczności oraz o tradycyjnej zabudowie znajdującej się w Old Torry. Wspominała swoją młodość i nie szczędziła ciepłych słów, opowiadając o byłych polskich żołnierzach osiadłych tutaj po II Wojnie. Szczególnie zapadł jej w pamięć jeden – z zawodu stolarz – który wykonał komplet pięknych mebli do swojego domu.

Fragment portu. Kra na rzece Dee.

Torry do 1891 były samodzielną rybacką wioską. Zaopatrywały ośrodek miejski w żywność. Mocno konkurowały z położoną na przeciwległym brzegu rzeki Dee rybacką wioską Footdee. Dziś niewiele budynków pamięta Stare Torry – większość z nich pochłonęła zmieniająca swoje koryto rzeka Dee oraz gruntowna przebudowa miejscowości na początku ubiegłego wieku.