Dunnottar Castle

Udostępnij

Pisać bloga o Szkocji i nie napisać o Zamku Dunnottar (a w zasadzie jego ruinach) to rzecz niepodobna. To jeden z najsłynniejszych szkockich zamków. Zamki w Szkocji to w ogóle bardzo wdzięczny temat: jadąc, niemalże co kilka kilometrów można zobaczyć jakąś malowniczą ruinę, wieżę lub zrewitalizowany zamek zamieniony na muzeum lub hotel.

Dunnotar Castle - Zamek na wysokim klifie
Dunnotar Castle - zamek na wysokim klifie
Zamek Dunnotar - jedna z dwóch dróg do zamku. Dostępu broni dobrze ufortyfikowan wieża
Zamek Dunnotar - jedna z dwóch dróg do zamku. Dostępu broni dobrze ufortyfikowan wieża

Dunnottar Castle znajduje się w północno-wschodniej Szkocji, nad morzem Północnym. Dziś możemy podziwiać już tylko jego efektownie położone ruiny: na małym, wysuniętym w morze cyplu na szczycie wysokich, pięćdziesięcio-metrowych klifów. Na ich szczyt prowadzą tylko dwie ścieżki: jedna ze strony lądu, druga od strony morza. Obie były zabezpieczone fortyfikacjami.
Kiedyś była to twierdza niemalże nie do zdobycia, o ważnym znaczeniu strategicznym. Kto kontrolował Dunnottar Castle kontrolował szlaki morskie i lądowe (np. Causey Mounth). O jego pozycji, niech świadczy fakt, że to tutaj ukryto Regalia Szkocji (korona królewska, miecz i berło).

Dunnotar Castle - widziany z drugiej strony zatoczki.

Jako pierwsi jego położenie docenili Piktowie zakładając na półwyspie fortyfikacje. Prawdopodobnie z to właśnie z języka Piktów wywodzi się nazwa zamku (Dun – siła).
Zamek ten był areną wielu krwawych bitew: oblegali go Wikingowie, kręcił się koło niego Wallace (a jak pamiętacie z filmu, gdzie się kręcił William tam spokojnie nie było), związany jest z punktem zwrotnym w historii Angielskiej Wojny Domowej, bombardował go Cromwell.
W jego murach gościli ludzie którzy zapisali się w historii Szkocji: Donald II, William Wallace, Maria I Stuart, Robert I Bruce, Święty Ninian czy też Król Charles II.

Z okien zamku ciągle rozpościerają się wspaniałe widoki.
Z okien zamku ciągle rozpościerają się wspaniałe widoki.

Ruiny które zachowały się do dziś pochodzą głównie z XVI-XVII w. (najstarsze fragmenty fortyfikacji pochodzą z XIV w.).

W tym miejscu duchów jest tak dużo jak zamków w Szkocji: w browarze pląta się duch dziewczynki w zielonej sukience, duch psa myśliwskiego biega po okolicznych polach, a i na ducha Wikinga natknąć się czasem można. Niestety, nie mam żadnego fajnego zdjęcia ducha.

W pobliżu Dunnottar znajduje się małe turystyczne miasteczko zwane Stoneheaven. Jak dla mnie jest zdecydowanie przereklamowane. Jedyną fajną rzeczą w Stoneheaven jest mały port rybacki.

Odpływ.
Odpływ.
To jest... ok, nie wiem co to jest, ale to jest druga fajna rzecz w Stoneheaven :)
To jest... ok, nie wiem co to jest, ale to jest druga fajna rzecz w Stoneheaven 🙂

Od miasteczka do zamku prowadzi wąska ścieżka biegnąca na skraju urwiska. Widoki z niej naprawdę zapierają dech w piersiach!

Widoki przynajmniej jak z Azji.
Widoki przynajmniej jak z Azji.
Dowód pragmatyzmu Szkotów. Oto pomnik poświęcony pamięci walczących w wojnach. Hurtem. Jedyny jaki spotkałem. Na szczycie górki, daaaleko za miastem.
Klify...
Klify...
....a na klifach mieszkają setki ptaków.
....a na klifach mieszkają setki ptaków.
Ich skrzek słychać z odległości kilkuset metrów. Żeby tylko to urocze stadko, nie zechciało przelecieć nam nad naszymi głowami...
Ich skrzek słychać z odległości kilkuset metrów. Żeby tylko to urocze stadko, nie zechciało przelecieć nam nad naszymi głowami...

Entropce dziękuje za udostępnienie wybranych zdjęć.

7 przemyśleń nt. „Dunnottar Castle

  1. Proszę bardzo 🙂

    W Dunnotar kręcił się też „Hamlet”. Kręcił F. Zefirelli. Hamleta grał M. Gibson (który jakiś czas później wcielił się w Williama Wallace’a w filmie „Braveheart”).

  2. To prawda 🙂 Biorąc pod uwagę scenerię wcale się nie dziwie, że wybrano to miejsce.

  3. Co do pomnika, to leży on na szycie Black Hill, pomiędzy Stonehaven a Dunnottar Castle. Dzięki temu można go dostrzec z prawie każdego miejsca w bliższej i trochę dalszej okolicy. Został zaprojektowany przez człowieka o nazwisku John Ellis (architekt ze Stonehaven). Jak widać na zdjęciu War Memorial przypomina taką okrągłą świątynię. Wedle moich informacji został on poświęcony pamięci poległych podczas I wojny światowej (na kamiennych podporach wyryto ich nazwiska, a także nazwy bitew), jakiś czas później dodano ofiary II wojny światowej.

  4. Witaj!

    Czy wyżej wymieniony Zamek to jeden z najpopularniejszych w Szkocji? Generalnie podobno Szkocja zamkami stoi, ciekawe jak to tam u was wygląda? W Irlandii również, jest tych ruin od groma, chociaż znajdą się również takie, które są w całkiem dobrym stanie. Odwiedziłem parę i nabrałem innego stosunku do zamkowych ruin. O wiele lepsze wrażenie sprawiają w Irlandii aniżeli wcześniej, kiedy mieszkałem jeszcze w Polsce. Inny klimat, inne spostrzeżenia.

    Zareklamuję 2:

    Trim Castle – http://www.wrobels.pl/?p=865
    Ashford Castle – http://www.wrobels.pl/?p=1108

    polecam i pozdrawiam!

  5. Tak, myślę, że to jedno z bardziej popularnych turystycznie miejsc.
    pozdrawiam 🙂

  6. Zamek bajka i te widoki! Spotkałem tu turystów z wielu krajów, ale przede wszystkim Polaków mieszkających w Szkocji. Najlepiej się wybrać w słoneczny dzień, bo wtedy wzgórza, plaże i morze mienią się kolorami.
    W tym regionie Szkocji od Edynburga po Aberdeen jest wiele pomników żołnierzy (i nie tylko) poległych na wojnie. Pomniki są często ustawione na wzgórzu gdzie są dobrze widoczne z całej okolicy, a zarazem są otoczone ciszą, spokojem zieleni. Mnie to osobiście wprawia w zadumę, odczuwam poświęcenie walczących, którzy zginęli i oddaję im cześć i honor, bo walczyli o wolność również dla nas. Podoba mi się mały pomnik w Auchenblae.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *